witam
miałem do naprawy tego wzmaka, oczywiście naprawiłem go wymieniając tranzystory koncowe (wymienilem wszystkie bo wczesniej ktos grzebal i kazdy byl inny) wstawilem oczywiscie tranzystory mocniejsze(6*2sa1186 oraz 6*2sc2837). Wzmacniacz odpalił odrazu, jednak grał tylko 30 minut i sie spalił. Poszly 2 z 6 tranzystorow pnp, reszta kaskady (tranzystory npn) dobra za wyjatkiem tranzystora sterujacego tą kaskadą (npn).
Mam teraz problem nie wiem co bylo przyczyna tego??? wadliwe elementy czy tez moja wina?? co dalej robić?? żeby sie znowu nie spalił?? POMOCY
miałem do naprawy tego wzmaka, oczywiście naprawiłem go wymieniając tranzystory koncowe (wymienilem wszystkie bo wczesniej ktos grzebal i kazdy byl inny) wstawilem oczywiscie tranzystory mocniejsze(6*2sa1186 oraz 6*2sc2837). Wzmacniacz odpalił odrazu, jednak grał tylko 30 minut i sie spalił. Poszly 2 z 6 tranzystorow pnp, reszta kaskady (tranzystory npn) dobra za wyjatkiem tranzystora sterujacego tą kaskadą (npn).
Mam teraz problem nie wiem co bylo przyczyna tego??? wadliwe elementy czy tez moja wina?? co dalej robić?? żeby sie znowu nie spalił?? POMOCY