tomaszo napisał: [...]Wiem bez testow, ze ma Pan racje - WaveLab potrafi wiecej (przy zalozeniu, ze obslugujacy jest w stanie wszystko wykorzystac).
ALE nie zupelnie o to chodzi!! co jest najlepsze - wydaje mi sie rzecza wazniejsza pisanie z pkt. widzenia swojego doswiadczenia o programach, ktorych sie uzywa - to tylko kwestia polecenia, nie bezwzglednej klasyfikacji od najlepszego w dol-..(tym bardziej, ze WIEKSZOSC nie zajmuje sie tym zawodowo)...
Jasne - wiecej moglbym zrobic na WL, ale znam srodowisko SF lepiej i nie potrzebuje niczego wiecej - a jednak troche moge zrobic - wiec POLECAM!
Panowie! nie mialem zamiaru stawiac definitywnie jeden soft nad drugim. To oczywiste, ze podobny efekt koncowy mozna uzyskac na roznych platformach.
tomaszo napisał: Zgodze sie tez z Enterkiem - bo ja tez nie lubie Cubase - Cakewalk jest duzo sympatyczniejszy
- dlatego na poczatek dzialan z dzwiekiem wlasnie GO polecam...
Powiem tak: kilka razy mialem okazje doswiadczyc, jak klient po kilkudniowej pracy zmienial prywatnie u siebie platforme, gdy zobaczyl, iz istotnie jest lepiej. Przyklad: Nie dalej jak wczoraj jeden z moich klientow w studio byl zaskoczony mozliwosciami i PROSTOTA Wavelaba w stosunku do znanego mu Sound Forge.
tomaszo napisał: Nie obchodzi mnie , ze jest gorszy - jest wystarczajaco (akurat dla mnie ) dobry
Nie jest gorszy. Zapewniam, ze bez problemu dokonam wielosladowego nagrania np. w Cakewalk czy Sonarze

Praca w niektorych aplikacjach przypomina prace na sprzecie analogowym, z konsoleta, z krosownica sygnalow. A moja praca - to przede wszystkim sprzet "prawdziwy" - analogowy. I nie chodzi o to czy konsoleta jest wielka jak lotnisko, czy malutka, do naglosnienia kilkuosobowej kapeli.
tomaszo napisał: Joachim mowi z innej perspektywy - z perspektywy pracy zawodowej ...Nie zawsze co jest dobre w studiu bedzie rownie dobrze sprawdzac sie w domu (bo sie tego w pelni nie wykorzysta - nadmierna skomplikowanosc - a juz napewno na poczatku - odstrasza dosc skutecznie...).....
Panowie! Wlasnie tu sie mylicie - nie skomplikowany a latwy w uzyciu program! (pomijam oczywiscie jakies skomplikowane funkcje, niektorych rzeczy po prostu nie da sie prosto wykonac). Kiedys, majac do dyspozycji SF i WL wolalem ten pierwszy. Nic mi nie szlo w Wavelabie, bo nie chcialem go poznac. Dzis twierdze, znajac i te podobne do siebie i te skrajnie rozne platformy DAW, ze aplikacje Steinberga sa najbardziej intuicyjne i jedne najszybszych w obsludze.
Inny przyklad - jeden z programow oferujacych najwieksze mozliwosci w dziedzinie pracy wielosladowej, to Logic Audio. Problem w tym, ze pracuje sie na tym inaczej, niz na innych aplikacjach. Kwestia "przestawienia sie".
Kazdy pracuje w tym, w czym mu wygodniej, i uwazam ze tak ma byc. Jednak - jak napisalem wczesniej, z doswiadczenia wiem, ze osoby, ktore kilka razy widzialy aplikacje, ktora wydawala im sie skomplikowana i zagmatwana, pozniej okazala sie najbardziej przyjazna i oferujaca szybsza edycje, czego na wczesniej stosowanym software nie doswiadczyli
P.S. Bardzo prosze bez "pan"
--
J.