Witam,
Artur k. napisał: Witam
Panowie, od kiedy podwajacz (powielacz) napięcia pracuje przy prądzie stałym ?
Moja odpowiedź brzmi:
Nie da się podnieść napięcia prądu stałego, bez zamiany go na prąd zmienny (impulsowy) i potem znów na stały.
Pozdrawiam
ależ da się, da ...
A robiono to już przed drugą Wojną Światową a więc wtedy, kiedy nie znano jeszcze półprzewodników, nie znano przetwornic półprzewodnikowych - ale znano przetwornice elektromechaniczne - nie potrzeba było zamieniać prądu stałego na prąd przemienny a następnie ponownie go prostować oraz filtrować.
Do tego służyła przetwornica jedno-maszynowa, czyli na wspólnym wale z dwoma komutatorami po obu końcówkach wału silnik bocznikowy niskonapięciowy oraz prądnica bocznikowa wysokonapięciowa, a wszystko to umieszczone, albo na jednym magnetowodzie twornika, albo na dwóch sąsiednich - rozwiązanie dla większych wartości przenoszonych mocy.
Np. przetwornice czołgowe przetwarzające z napięcia 24V DC na 200V DC - zasilanie odbiorników, np. USP-15 - lub na 600V, zasilanie nadajnika.
Sam w latach 1965 - 1969 eksploatowałem taką przetwornicę zasilającą w/w odbiornik USP-15 (a mam ten eksponat w swoich zbiorach), jednak nieprzyjemny hałas z tej przetwornicy oraz zakłócenia z komutatora słyszane w słuchawkach odbiornika spowodowały, że zaprojektowałem i wykonałem zasilacz z lampą prostowniczą AZ1 (duodioda z bezpośrednim żarzeniem), wykorzystując dość dostępny wtedy transformator z radioodbiornika MAZUR.
Te rozwiązania preferowane były w rozwiązaniach amerykańskich oraz radzieckich, zaś w rozwiązaniach niemieckich powszechnie stosowano przetwornice elektromechaniczne z tzw. wibratorem, a więc z komutatorem synchronicznie przełączającym uzwojenie pierwotne oraz uzwojenie wtórne transformatora - prostownik synchroniczny - pracującego w układzie przetwornicy przeciwsobnej.
Pozdrawiam