Witam wygrzebałem z rosyjskich autotransformatorów dwie lampki IN-9 dokładnie takie jak tu -> http://www.jogis-roehrenbude.de/Roehren-Geschichtliches/Mag_Augen/Sonstige/IN9.htm
Problem jest z zasilaniem tego cuda, przy 240V napięcia stałego na lampce świeci mi sie jakies 4cm slupka, do konca jeszcze daleko.
Napięcie raczej w porządku, otrzymuje je z przetwornicy impulsowej na NE555, filtrowane jest na kondensatorze 10uF, nastepnie przez opornik 36k idzie na lampke.
Wczoraj podawałem na nia blisko 400V i zapalała sie tylko troche wiecej jak do polowy, gdzie tkwi problem? Moze po prostu trzeba z 500V żeby cała swieciła?
Tak czy inaczej wole zapytać zanim ja uszkodze, planuje zrobic na tym wskaźnik wysterowania
Problem jest z zasilaniem tego cuda, przy 240V napięcia stałego na lampce świeci mi sie jakies 4cm slupka, do konca jeszcze daleko.
Napięcie raczej w porządku, otrzymuje je z przetwornicy impulsowej na NE555, filtrowane jest na kondensatorze 10uF, nastepnie przez opornik 36k idzie na lampke.
Wczoraj podawałem na nia blisko 400V i zapalała sie tylko troche wiecej jak do polowy, gdzie tkwi problem? Moze po prostu trzeba z 500V żeby cała swieciła?
Tak czy inaczej wole zapytać zanim ja uszkodze, planuje zrobic na tym wskaźnik wysterowania