Zgadzam sie z przedmowcami... ten drugi to kicha. To jest bodajze projekt z EDW (napewno jest opisany w elektronika plus - audio). Topologia prostego wzmacniacza na bipolarnych i dolaczone mosfety. Wszystko fajnie, tylko pojemnosc bramki mosfetow bedzie ograniczala pasmo przenoszenia od gory. Wzmacnaicz moze sie gubic przy bardziej zlozonych utworach.
Pierwszy projekt tez jest jakis podejzany:
1) TL081 jako sterowanie?? no bez jaj, bezwzglednie wymien na cos lepszego (np: NE5534).
2) Tak jak poprzednio beda problemy z przeladowywaniem pojemnosci bramki mosfetow. Do tego o ile dobrze widze, to sa one sterowane przez spadki napiecia na R7 i R16, a nie bezposrednio z wyjscia TL081. Sam nigdy nie robilem takiego typu sterowania, ale slyszalem ze sa z nim czasami problemy (moge sie jednak mylic)
3) Sam uklad do polaryzacji wstepnej bramek mosfetow (do regulacji pradu spoczynkowego) jest stosunkowo wrazliwy na wachania napiecia zasilajacego. Do tego nie ma kompensacji temperaturowej... Mosfety coprawda nie sa az tak wrazliwe na dryft temperaturowy jak bipolarne, ale zawsze punkt pracy bedzie plywal w takim wzmacniaczu
Moja rada jest taka: odpusc sobie oba projekty (zwlaszcza jak nie masz wzorow plytek), a zrob cos sprawdzonego: SYMASYM, lub ktorys z HOLTONow. No chyba ze chcesz poeksperymentowac