Witam. Alternator uległ uszkodzeniu? i nie ładuje, tzn. ładuje tylko na wolnych obrotach -kontrolka "braku ładowania" NIE świeci, ale jak tylko troszkę depnę na pedał gazu, to zaczyna świecić -akumulator mi padł podczas jazdy na światłach... Odpiąłem akumulator przy uruchomionym silniku na wolnych obrotach i chodził normalnie, po czym troszkę przygazowałem i silnik zgasł. W trakcie zwiększania obrotów, napięcie na klemach wzrosło z ok.14V do 15,5V gdzie po przekroczeniu tego progu, momentalnie dochodzi całkowitego jego zaniku i wtedy wszystko gaśnie. Czy to wogóle jest alternator, czy coś innego co rozłącza prąd przy wzroście obrotów? A jeśli to alternator, to co mogło się w nim uszkodzić? Jutro bym go rozbierał... Dziękuję za odp. i pozdrawiam!