Powtarzam to po raz kolejny (temat już do bólu omawiany)!
Bezpiecznik założony na przewodzie zasilającym przy akumulatorze (obowiązkowo w tym miejscu) NIE ZABEZPIECZA WZMACNIACZY!!! Te mają już własne bezpieczniki. Ten bezpiecznik ZABEZPIECZA PRZEWÓD ZASILAJĄCY PRZED ZWARCIEM DO MASY. Tak gruby przewód w przypadku zwarcia, zadziała jak wielka grzałka i spali auto. Dlatego też możesz zastosować KAŻDY bezpiecznik z zakresu: od prądu maksymalnego pobieranego przez wzmacniacz/wzmacniacze do prądu maksymalnego akumulatora. I może to być 100 A, 150 A, 200A i nawet więcej! Bo ten bezpiecznik i tak się spali, jak pójdzie przez niego cały prąd zwarcia akumulatora (wystarczy poczytać jaki jest maksymalny prąd rozruchowy akumulatora - setki amper).
I należy wstawić bezpiecznik WIĘKSZY niż prąd wzmacniacza/wzmacniaczy, żeby się nie palił.
Koniec dyskusji!