Witam Panstwa
Dysk to 300GB Seagate Barracuda 7200.8 z interfejsem PATA (parallel Ata) i 8 MB cache - zawsze chlodozny radiatorem z pasta termoprzewodzaca i duzym wirnikiem.
Dysk dzialal na kablu USB2IDE podpiety do padajacego laptopa. Laptop sie zawiesil w czasie przegrywania danych z dysku laptopowego na zewnetrzny(ten ktory padl).
Po padzie wszystkie partycje zniknely, widac pod win XP tylko jedna partycje na ktora nie da sie wejsc, ona rowniez nie ma rozmiaru itp itd.
Partition Magic widzi partycje zolta i okresla ja mianem 300GB BAD.
Poki co opis jest podobny to dziesiatek pozostalych, i niby ze wystarczy podlaczyc kolejna 300GB czysta i Easy Recovery pro odzyska dane z utraconej partycji kopiujac na dodatkowy dysk.
Wszystko by bylo cacy tylko ze jedna z partycji to 100GB waznych danych zaszyfrowanych programem TrueCrypt i 512bitowym szyferm AES-EBU.
Partycje to:
glowna 50
w logicznej sa rozszerzone: 70, 80, 100 z szyfrowaniem (wszystkie NTFS oprocz szyfrowanej rzecz jasna)
Tu zaczynaja sie schody. Program TrueCrypt pozwala na utworzenie calej partycji zaszyfrowanej, lub jednego wielkiego zaszyfrowanego pliku na partycji ntfs. (na fat32 100GB plik nie jest mozliwy)
Easy Recovery poradzilby sobie z plikiem zaszyfrowanym na partycji NTFS bo to la niego bylby zwykly duzy plik z naglowkiem itp itd, ale czy sobie poradzi z zaszyfrowana partycja?
Czy ma ktos jakies doswiadczenie? Czy ktos mi moze pomoc? Pewna duza firma (nie podaje nazwy zeby nie bylo reklamy, ta firma i tak ma za duza reklame) <zmiany dokonalem poniewaz kolega okzo oskarza mnie o reklame a tego chce uniknac> zada 2000-4000zl za odzysk tego. (dysk nie jest uszkodzony elektronicznie i mechanicznie, tu jest tylko logiczny problem) Wg mnie to troche duzo jak za kilka bajtow wpisanych w MBR (bo chyba tu jest zapisany podzial na partycje)
Prosze o porady. Jezeli ktos wie jak wyglada poczatek i koniec partycji to czy moglby mi pomoc w poprawieniu tego drobnego uszkodzenia logicznego?
Dysk to 300GB Seagate Barracuda 7200.8 z interfejsem PATA (parallel Ata) i 8 MB cache - zawsze chlodozny radiatorem z pasta termoprzewodzaca i duzym wirnikiem.
Dysk dzialal na kablu USB2IDE podpiety do padajacego laptopa. Laptop sie zawiesil w czasie przegrywania danych z dysku laptopowego na zewnetrzny(ten ktory padl).
Po padzie wszystkie partycje zniknely, widac pod win XP tylko jedna partycje na ktora nie da sie wejsc, ona rowniez nie ma rozmiaru itp itd.
Partition Magic widzi partycje zolta i okresla ja mianem 300GB BAD.
Poki co opis jest podobny to dziesiatek pozostalych, i niby ze wystarczy podlaczyc kolejna 300GB czysta i Easy Recovery pro odzyska dane z utraconej partycji kopiujac na dodatkowy dysk.
Wszystko by bylo cacy tylko ze jedna z partycji to 100GB waznych danych zaszyfrowanych programem TrueCrypt i 512bitowym szyferm AES-EBU.
Partycje to:
glowna 50
w logicznej sa rozszerzone: 70, 80, 100 z szyfrowaniem (wszystkie NTFS oprocz szyfrowanej rzecz jasna)
Tu zaczynaja sie schody. Program TrueCrypt pozwala na utworzenie calej partycji zaszyfrowanej, lub jednego wielkiego zaszyfrowanego pliku na partycji ntfs. (na fat32 100GB plik nie jest mozliwy)
Easy Recovery poradzilby sobie z plikiem zaszyfrowanym na partycji NTFS bo to la niego bylby zwykly duzy plik z naglowkiem itp itd, ale czy sobie poradzi z zaszyfrowana partycja?
Czy ma ktos jakies doswiadczenie? Czy ktos mi moze pomoc? Pewna duza firma (nie podaje nazwy zeby nie bylo reklamy, ta firma i tak ma za duza reklame) <zmiany dokonalem poniewaz kolega okzo oskarza mnie o reklame a tego chce uniknac> zada 2000-4000zl za odzysk tego. (dysk nie jest uszkodzony elektronicznie i mechanicznie, tu jest tylko logiczny problem) Wg mnie to troche duzo jak za kilka bajtow wpisanych w MBR (bo chyba tu jest zapisany podzial na partycje)
Prosze o porady. Jezeli ktos wie jak wyglada poczatek i koniec partycji to czy moglby mi pomoc w poprawieniu tego drobnego uszkodzenia logicznego?
Moderowany przez Mikippp:Przeniosłem z działu Komputery Hardware