Witam!
Odgrzebalem wlasnie stary amplitunerek Unitra-Diora AWS 110. Jak ostatni raz byl podlaczony do sieci to dzialal na nim tylko jeden glosnik - dzwiek z drugiego gniazda byl niesamowicie cichy. Wtedy nie mialem o tym zielonego pojecia wiec sprzet zostal skrecony (potem pare osob do niego zagladalo, ale byli to ludzie na poziomie niewiele wyzszym niz moj
. Z racji ze moj wzmacniacz (styary gramofon) po woli zaczyna niedoamgac postanowilem ponownie sprobowac zreanimowac AWS 110. Rozkecilem wszystko i znalazlem urwany kabelek od potencjometru ktorym reguluje sie wzmocnienie pomiedzy lewym i prawym glosnikiem (ROWNOWAZNIK). przylutowalem kabelek tam gdzie powinien byc, podlaczylem calosc i okazalo sie ze nie mam zadnego dzwieku ani na jednym ani na drugim glosniku (pewnie wczesniej ktos cos uszkodzil). Dzwieku nie ma ani jak mam wlaczone radio ani jak zewnetrzne zrodlo dzwieku. Wszystkie lampki podswietlajace skale radiowa sie swieca. I stad moje pytanko - gdzie szukac usterki? Bo wizualnie calosc wyglada na nieuszkodzone mechanicznie (dokladnie obejrzalem
.
z gory dzieki za pomoc
pozdrawiam
herszt
Odgrzebalem wlasnie stary amplitunerek Unitra-Diora AWS 110. Jak ostatni raz byl podlaczony do sieci to dzialal na nim tylko jeden glosnik - dzwiek z drugiego gniazda byl niesamowicie cichy. Wtedy nie mialem o tym zielonego pojecia wiec sprzet zostal skrecony (potem pare osob do niego zagladalo, ale byli to ludzie na poziomie niewiele wyzszym niz moj
z gory dzieki za pomoc
pozdrawiam
herszt