Witam!
Mam poważny problem z dyskiem twardym. Może zacznę od początku:
Dysk twardy często nie chciał mi zacząć pracować przy starcie komputera. Często przewracałem nim na różne strony, bo zauważyłem, że jak jest do góry nogami to działał. Aż wkońcu dzisiaj w ogóle nie chciał się włączyć. Wujek podpowiedział mi, że może to być wina zasilacza. Wymieniłem zasilacz i było ok. Podczas startu systemu pojawił mi się napis nie mozna znaleść pliku... i nie zdążyłem przeczytać bo zrobił się czarny ekran. Dysk nie chciał zastartować. Próbowałem wgrywać windowsa od początku ale przy wyborze partycji do zainstalowania pojawiło mi sie coś dziwnego. (Dysk 200gb Seagate Barracuda podzielony na 4 partycje: C, D, E, F po 50gb każda). Przy wyborze partycji do instalacji pojawiło mi się:
-Partycja C [nieznana]
-Partycja D [NTFS]
-Partycja E [nieznana]
-Partycja F [NTFS]
Następnym razem D również pojawiła się jako nieznana a za trzecim razem już D powrocila do NTFS. Próbowałem zainstalować Windowsa na C ale pojawił mi się napis, że nie można zainstalować bo dysk jest źle podłączony lub uszkodzony. To samo na partycji F. Nie probowalem na D bo tam mam takie pliki (rodzinne zdjęcia od paru lat), których NIE MOGE stracic.
Nie wiem co mnie podkusiło żeby rozkręcić dysk. Na szczęście nie udało mi się tego do końca zrobić i tylko na kilka mm odchyliłem górną płyte i spowrotem ją skręciłem.
Podłączyłem mój stary dysk z starego komputera 6gb.
Sam ten dysk chodzi i zainstalowalem na nim windowsa i jest wszystko pięknie dziala.
Próbowałem ten 200gb podłączyć jako drugi ale zaraz po ekranie ladowania się windowsa XP (ładownie się zielonego paska) robi się czarny ekran i nic dalej się nie dzieje. Jak podłączyłem dysk 6gb jako Master a 200gb tak, żeby mi wykrył tylko 32gb to włącza mi się normalnie windows i te 32gb jest jako niesformatowana druga partycja. Gdy podlaczam 200gb jako Master a 6gb jako slave to pojawia mi sie zaraz po starcie komputera napis "blad odczytu systemu" a jak w ogole nie wloze zworek albo nie wloze tylko w jednym z dyskow to zatrzymuje sie na tym ekrania gdzie sie klika delete zeby pojawil sie bios i nie idzie dalej. Biosa tez sie uruchomic nie da.
Wie ktos co to moze byc za problem, jak temu zaradzic i jak odzyskac dane z 200gb partycja D?
PLZ pomozcie mi! sprawa zycia lub smierci te zdjecia i inne dane z tego dysku!
Mam poważny problem z dyskiem twardym. Może zacznę od początku:
Dysk twardy często nie chciał mi zacząć pracować przy starcie komputera. Często przewracałem nim na różne strony, bo zauważyłem, że jak jest do góry nogami to działał. Aż wkońcu dzisiaj w ogóle nie chciał się włączyć. Wujek podpowiedział mi, że może to być wina zasilacza. Wymieniłem zasilacz i było ok. Podczas startu systemu pojawił mi się napis nie mozna znaleść pliku... i nie zdążyłem przeczytać bo zrobił się czarny ekran. Dysk nie chciał zastartować. Próbowałem wgrywać windowsa od początku ale przy wyborze partycji do zainstalowania pojawiło mi sie coś dziwnego. (Dysk 200gb Seagate Barracuda podzielony na 4 partycje: C, D, E, F po 50gb każda). Przy wyborze partycji do instalacji pojawiło mi się:
-Partycja C [nieznana]
-Partycja D [NTFS]
-Partycja E [nieznana]
-Partycja F [NTFS]
Następnym razem D również pojawiła się jako nieznana a za trzecim razem już D powrocila do NTFS. Próbowałem zainstalować Windowsa na C ale pojawił mi się napis, że nie można zainstalować bo dysk jest źle podłączony lub uszkodzony. To samo na partycji F. Nie probowalem na D bo tam mam takie pliki (rodzinne zdjęcia od paru lat), których NIE MOGE stracic.
Nie wiem co mnie podkusiło żeby rozkręcić dysk. Na szczęście nie udało mi się tego do końca zrobić i tylko na kilka mm odchyliłem górną płyte i spowrotem ją skręciłem.
Podłączyłem mój stary dysk z starego komputera 6gb.
Sam ten dysk chodzi i zainstalowalem na nim windowsa i jest wszystko pięknie dziala.
Próbowałem ten 200gb podłączyć jako drugi ale zaraz po ekranie ladowania się windowsa XP (ładownie się zielonego paska) robi się czarny ekran i nic dalej się nie dzieje. Jak podłączyłem dysk 6gb jako Master a 200gb tak, żeby mi wykrył tylko 32gb to włącza mi się normalnie windows i te 32gb jest jako niesformatowana druga partycja. Gdy podlaczam 200gb jako Master a 6gb jako slave to pojawia mi sie zaraz po starcie komputera napis "blad odczytu systemu" a jak w ogole nie wloze zworek albo nie wloze tylko w jednym z dyskow to zatrzymuje sie na tym ekrania gdzie sie klika delete zeby pojawil sie bios i nie idzie dalej. Biosa tez sie uruchomic nie da.
Wie ktos co to moze byc za problem, jak temu zaradzic i jak odzyskac dane z 200gb partycja D?
PLZ pomozcie mi! sprawa zycia lub smierci te zdjecia i inne dane z tego dysku!