Witam,
mam problem z dyskiem seagate barracuda 7200.7 200gb, firmware: 3.01, config: a5c-07. Komputer uruchamia sie normalnie, gdy bios wykrywa dyski twarde wtedy lapie okolo 30sekundowa zawieszke a nastepnie wypluwa, ze nie znaleziono dyskow twardych: obojetnie czy podpieta jest tylko wspomniana wyzej barracuda czy wraz z dodatkowym (sprawnym, osobno dziala bez problemow) fujitsu mpe3136at.
komputer z tym dyskiem zazwyczaj dzialal bez zadnych problemow, czasami tylko po wcisnieciu power uruchamial wentylatorki i swiecil diodami natomiast nic nie pokazywal na ekranie, jednak to zdarzylo sie moze z 2-3 razy w sporych odstepach czasu oraz moze dwa razy przed tym jak komputer calkowicie zrezygnowal z wykrywania tego dysku.
po podpieciu dysku na zywo przez kieszen czy usb wiesza sie system, tak samo xp, 2003 czy 98 i zaczyna reagowac dopiero po odpieciu dysku.
a teraz moje pytania:
czy i jak prawdopodobne jest, ze winna temu jest uszkodzona elektronika dysku i czy przy ewentualnej wymianie musze szukac elektroniki z takimi samymi wartosciami firmware i config, czy na cos wiecej przy wymianie elektorniki musze zwrocic uwage?
jezeli nie elektronika to co postanowilo sie we wspomnianym dysku zbuntowac i odmowilo wspolpracy?
z gory dziekuje za pomoc
mam problem z dyskiem seagate barracuda 7200.7 200gb, firmware: 3.01, config: a5c-07. Komputer uruchamia sie normalnie, gdy bios wykrywa dyski twarde wtedy lapie okolo 30sekundowa zawieszke a nastepnie wypluwa, ze nie znaleziono dyskow twardych: obojetnie czy podpieta jest tylko wspomniana wyzej barracuda czy wraz z dodatkowym (sprawnym, osobno dziala bez problemow) fujitsu mpe3136at.
komputer z tym dyskiem zazwyczaj dzialal bez zadnych problemow, czasami tylko po wcisnieciu power uruchamial wentylatorki i swiecil diodami natomiast nic nie pokazywal na ekranie, jednak to zdarzylo sie moze z 2-3 razy w sporych odstepach czasu oraz moze dwa razy przed tym jak komputer calkowicie zrezygnowal z wykrywania tego dysku.
po podpieciu dysku na zywo przez kieszen czy usb wiesza sie system, tak samo xp, 2003 czy 98 i zaczyna reagowac dopiero po odpieciu dysku.
a teraz moje pytania:
czy i jak prawdopodobne jest, ze winna temu jest uszkodzona elektronika dysku i czy przy ewentualnej wymianie musze szukac elektroniki z takimi samymi wartosciami firmware i config, czy na cos wiecej przy wymianie elektorniki musze zwrocic uwage?
jezeli nie elektronika to co postanowilo sie we wspomnianym dysku zbuntowac i odmowilo wspolpracy?
z gory dziekuje za pomoc