Skoda felicja 1.6 AEE 98 rok kombi + c.z + a.a + stag 300 i ciągle rozładowuje akumulator.
Samochód postoi 2 dni i nie można go uruchomić. Słychać tylko jak przekaźnik w skrzynce bezpieczników "skacze". Pobór prądu w stanie spoczynku z odłączonym stagiem raz było 50-60mA a później 30mA a z podłączonym stagiem (tzn. wsadzony bezpiecznik na plusie 20A) wzrastał aż o 50mA. W pewnym momencie było nawet 100-110 mA poboru w stanie spoczynku. Odłączanie sterownika od alarmu ( po którym nie działał nawet c.z) nie miało żadnego wpływu na pobór.
Może ma ktoś jakiś pomysł na to lub miał coś podobnego.
Pozdrawiam
Samochód postoi 2 dni i nie można go uruchomić. Słychać tylko jak przekaźnik w skrzynce bezpieczników "skacze". Pobór prądu w stanie spoczynku z odłączonym stagiem raz było 50-60mA a później 30mA a z podłączonym stagiem (tzn. wsadzony bezpiecznik na plusie 20A) wzrastał aż o 50mA. W pewnym momencie było nawet 100-110 mA poboru w stanie spoczynku. Odłączanie sterownika od alarmu ( po którym nie działał nawet c.z) nie miało żadnego wpływu na pobór.
Może ma ktoś jakiś pomysł na to lub miał coś podobnego.
Pozdrawiam