Witam.
Zaprogramowałem sobie atmege32 i ok działało. Na wyświetlaczu pojawiały sie napisy, nawet reagowały na przyciski no i ok. Ta Atmega już chodziła załączono parę godzin nawet jak zapomniałem zasilacz wyłączyć ale zawsze działało. A wczoraj po jakiś 10 minutach odłączyłem zasilanie i podłączyłem ponownie i już sie okazało ze nie działa, na wyswietlaczu, wyswietlają sie kwadraciki pełne na jednej linii. Atmegi juz nie można zaprogramować, nawet odczytac nie mozna.
Myślałem ze coś pokręciłem z nia nie tak i podlaczyłem druga Atmege. Raz zaprogramowałem na wyświetlaczu pojawił sie napis "testowanie lcd" no i ok, odłączam zasilanie i podłączam ponownie i już przestało dzialać.
Czy jest możliwość ze podczas programowania napisałem zły kod i to była wina? W kodzie zmieniłem tylko ze chciałem podłączyć TWI.
Obecnie po sprawdzeniu okazuje sie ze jesli jest podłączony wyświetlacz to na nóżce DB5 z wyświetlacza czyli PD5 na procku było napięcie 5.25 V (obecnie juz pokazuje tylko 5.0 V). Może to przez to? tylko skąd sie tam wzieło tyle to nie wiem
W fusebitach nic nie mieszałem.
Napisze tylko ze zasilam z zasilacza od komputera. Najpierw 12V idzie przez stabilizator i otrzymuje 5V (nie całe 5V, jakies 4,8V). Wyświetlacz to 2x16.
Podłączam Atmege32 również do innego urządzenia gdzie mogę programować Atmegi na 28 i 40 nóżek i tam również nie działa, a np. inna Atmega działa bez problemu. Czyli programator jest wporządku... więc coś z tymi dwiema Atmegami, może się spaliły, tylko dlaczego ? Na układzie nic nie mieszałem i nic nie przelutowywałem.
Boję się podłączyć nową Atmege by znów jej nie spalić. Wyciagłem sobie ją i załączyłem układ i sprawdziłem nóżki z podstawki i nigdzie nie ma jakiegoś przebicia.
Jakieś propozycje?
dziękuje z góry
Zaprogramowałem sobie atmege32 i ok działało. Na wyświetlaczu pojawiały sie napisy, nawet reagowały na przyciski no i ok. Ta Atmega już chodziła załączono parę godzin nawet jak zapomniałem zasilacz wyłączyć ale zawsze działało. A wczoraj po jakiś 10 minutach odłączyłem zasilanie i podłączyłem ponownie i już sie okazało ze nie działa, na wyswietlaczu, wyswietlają sie kwadraciki pełne na jednej linii. Atmegi juz nie można zaprogramować, nawet odczytac nie mozna.
Myślałem ze coś pokręciłem z nia nie tak i podlaczyłem druga Atmege. Raz zaprogramowałem na wyświetlaczu pojawił sie napis "testowanie lcd" no i ok, odłączam zasilanie i podłączam ponownie i już przestało dzialać.
Czy jest możliwość ze podczas programowania napisałem zły kod i to była wina? W kodzie zmieniłem tylko ze chciałem podłączyć TWI.
Obecnie po sprawdzeniu okazuje sie ze jesli jest podłączony wyświetlacz to na nóżce DB5 z wyświetlacza czyli PD5 na procku było napięcie 5.25 V (obecnie juz pokazuje tylko 5.0 V). Może to przez to? tylko skąd sie tam wzieło tyle to nie wiem
W fusebitach nic nie mieszałem.
Napisze tylko ze zasilam z zasilacza od komputera. Najpierw 12V idzie przez stabilizator i otrzymuje 5V (nie całe 5V, jakies 4,8V). Wyświetlacz to 2x16.
Podłączam Atmege32 również do innego urządzenia gdzie mogę programować Atmegi na 28 i 40 nóżek i tam również nie działa, a np. inna Atmega działa bez problemu. Czyli programator jest wporządku... więc coś z tymi dwiema Atmegami, może się spaliły, tylko dlaczego ? Na układzie nic nie mieszałem i nic nie przelutowywałem.
Boję się podłączyć nową Atmege by znów jej nie spalić. Wyciagłem sobie ją i załączyłem układ i sprawdziłem nóżki z podstawki i nigdzie nie ma jakiegoś przebicia.
Jakieś propozycje?
dziękuje z góry