Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

czy można prądnicę synchroniczną użyć jako silnika

stas11 10 Oct 2007 21:02 2413 10
  • #1
    stas11
    Level 13  
    Mam prądnicę synchroniczną 20kW i zastanawiam się czy można by ją wykorzystać jako silnik asynchroniczny. Jest to prądnica z 2 biegunami (1500rpm) i wyprowadzonym uzwojeniem wzbudzenia. Na wzbudzeniu mógłbym zastosować jakiś zmienny rezystor typu grzejny drut oporowy w celu łatwiejszego rozruchu.
    Po rozruchu przełączałbym wzbudzenie na prąd stały i miałbym dość przyzwoity silnik synchroniczny.

    Czy ktoś z was ma w tym jakieś doświadczenie?
    Boję się, aby nie spalić wzbudzenia i czy dałoby się wskoczyć na obroty synchroniczne po przełączeniu wzbudzenia na prąd stały.
    Pozdrawiam
  • #2
    twardyboro
    Level 16  
    Witam.

    Praktycznie rzecz biorąc wszystkie maszyny elektryczne są odwracalne - czyli silniki moogą pracować jako prądnice i prądnice jako silniki.

    Prądnica którą kolega posiada będzie pracować jako silnik. Uzwojenie wzbudzenia nie spali się jesli tylko nie będzie przekroczony prąd z tabliczki znamionowej. Na czas rozruchu(mówimy o rozruchu asynchronicznym) do uzwojenia wzbudzenia należy podłączyć rezystor o rezystancji około 10x większej od rezystancji uzwojenia wzbudzenia a po rozpędzeniu maszyny SZYBKO odłączyć rezystor i podać napięcie stałe - najlepiej na stycznikach. Przy rozruchu asynchronicznym wystepuje tzw siodło w okolicach połowy prędkości synchronicznej które charakteryzuje się tym że maszyna przy tych obrotach traci moment tak że wskazany będzie rozruch bez obciążenia. Przy pracy silnikowej proponuję jechać na znamionowym prądzie wzbudzenia bo wypadnięcie maszyny z synchronizmu może mieć nieciekawe skutki.

    Zachęcam do poczytania w jakiejś książce do maszyn elektrycznych coś na temat maszyn synchronicznych.

    Pozdrawiam.
  • #3
    stas11
    Level 13  
    Dzięki za odpowiedź. Wnioskuję z tego że moment rozruchowy takiej maszyny jako silnika asynchronicznego nie będzie rewelacyjnie duży przy prędkości podsynchronicznej jeśli włączę rezystor x10. Stąd moja obawa, że przy rozruchu mogę nie dociągnąć do wystarczająco dużej prędkości obrotowej. Musiałbym zwierać wzbudzenie.
    Na wale prądnicy mam na stale sprzęgnięty odbiornik. Więc nawet po przejściu przez "siodło" obroty mogę mieć ok.13500rpm (1500-synchro) i tutaj nie wiem czy taki poślizg nie jest zbyt duży aby już przełączyć wzbudzenie na stałe napięcie. Czy moment synchronizujący będzie na tyle duży że silnik nie wypadnie z synchronizmu.
    Najwyżej wywalą zabezpieczenia.
    Pozdrawiam
  • #4
    twardyboro
    Level 16  
    Witam ponownie.


    Największy moment asynchroniczny uzyskuje się właśnie przy zwarciu wzbudzenia rezystorem o rezystancji 10x większej od rezystancji uzwojenia wzbudzenia. Jeśli maszyna ma pracować to tylko w synchroniźmie. Nie jest powiedziane że maszyna musi utknąć w siodle - możliwe że moment obciążenia będzie na tyle mały przy tej prędkości że da rade się rozpędzić do podsynchronicznej. Obawiam się że bez prób się nie obejdzie. Co to za obciążenie?

    Pozdrawiam.
  • #5
    stas11
    Level 13  
    robię agregat prądotwórczy i obciążeniem jest silnik spalinowy. Przy czym silnik ten nie ma rozrusznika, więc będę musiał użyć prądnicy jako rozrusznika dla silnika spalinowego. Silnik spalinowy średnio na obrót ma niewielki moment oporowy, bo tylko opory mechaniczne, ale chwilowy moment oporowy bardzo się waha, bo raz jest kompresja, następnie ekspansja i tak w kółko.
  • #6
    twardyboro
    Level 16  
    A może silnik spalinowy ma odprężnik? albo może dało by się go dorobić jeśli go nie ma? Jeśli tylko prądnica pracująca jako silnik da radę ruszyć z miejsca to nawet gdyby utknęła w siodle(750obr./min) to ta prędkość spokojnie powinna wystarczyć do uruchomienia silnika spalinowego.

    Co to za silnik?
  • #7
    stas11
    Level 13  
    Odprężnika niestety nie da rady w miarę prosto zrobić. Ale uważam podobnie, że nawet przy 750 obr/min odpali bezproblemowo. Silnik to stary dizel 2 cyl. z C330, ale bez rozrusznika. Poza tym mając rozrusznik mam kolejny problem z jego zasilaniem. Dokupować akumulator robić instalację do jego ładowania itp.
    Dziękuję za dyskusję i pozdrawiam
  • #8
    sebastianxxx
    Level 15  
    Witam

    W silnikach z C330 odprężnik montowany jest seryjnie, jest to dźwignia przy pokrywie zaworów (służy do "podpierania" zaworów). Sprawdź czy nie ma na 100%. Jeżeli faktycznie nie ma, to łatwo można założyć.
  • #9
    twardyboro
    Level 16  
    Witam.

    Silnika z C330 nie ma szans napędzić tą prądnicą jeśli nie będzie odprężnika. Ale jak kolega wyżej napisal odprężniki byy seryjni montowane w tych silnikach - dzwignia na pokrywie zaworów - podciągnięcie jej do góry powoduje otwarcie zaworów wydechowych. Jeśli nie ma odprężnika to musi kolega poszukać (kupić ) pokrywę z odpreżnikiem.

    Pozdrawiam
  • #10
    stas11
    Level 13  
    Dziękuję za tę uwagę. To mi do głowy nie przyszło. Już oglądałem inny egzemplarz tego silnika i wiem o co chodzi. I co najważniejsze to da się bezproblemowo założyć także na moim silniku.
    Pozdrawiam
  • #11
    romoo
    User under supervision
    Witam z odprężnikiem po doprowadzeniu prądnicy do prędkości 800 1/s można zpuscic odpręznik i odpalic diesla.
    Mysle że ta pradnica bedzie pracować autonomicznie i nikt jej nie będzie synchronizował z siecią, bo odpalanie diesla przy prędkości podsynchronicznej i synchronizowanie przy wzrastającej prędkości układu to niezłe trzepanie prądowe, i fajerwerki.
    Po odpaleniu i dojsciu do 1500 można włączyć stałe/