AssLess napisał: te programowo skompresowane zwykle mają większe wymagania sprzętowe od normalnego filmu odtwarzanego na DVD.
Podczas odtwarzania na Twoim zestawie w tle powino chodzić jak najmniej aplikacji. Ja gdy miałem kiedyś słabszą maszynę wyłączałem na czas filmu nawet firewalla.
Współczuję Koledze...
AssLess napisał: Prawda jest bolesna i może nieco kosztowna. Zamień słabą 700-tkę na coś powyżej 1000, ale bez pszesady. Wtedy problemy z kodekami i programami chodzącymi w tle będą przeszłością. Ten Twój zestaw to raczej minimum do poprawnego oglądania divixów. Silniejszy procesor da systemowi pewien oddech i pozwoli działać z zapasem poszczególnym aplikacjom.
Zdaje się, że znacznie szybsze Celerony od Twojego kosztują teraz grosze. Wymiana oczywiście zależy od możliwości płyty głównej.
Prawda jest bolesna (i wcale nie kosztowna

)
Witam Was z maszyny: Pentium Mobile 300MHz/ 128MiB RAM, na której to nie znalazłem filmu (DivX, XVid itp), jakiego bym
płynnie nie obejrzał
Jest tylko jedna drobna różnica - nie posiadam (w ogóle) Windows - mam Linuksa
Filmy odtwarzam w MPlayerze (o ktorym już ktoś w tym wątku wspomniał, jest jego wersja na Windows i wcale nie jest bardziej zasobożerna, no jednak by go uruchomić, trzeba się troszkę na komputerze znać

Chodzi o miejsce do którego wrzuca się kodeki, i o to, że te kodeki to nie jest typowy instalator Windows

)
Niniejszym więc chciałbym obalić mit, jakoby do płynnego odtwarzania filmów trzeba było Bóg wie jakich procesorów i pamięci - w zupełności wystarczyłaby ta siedemsetka
Inna rzecz, to wirusy i trojany, których w Linuksie praktycznie brak. Skoro więc z dnia na dzień Koledze pogorszyła się jakość oglądanych filmów, obstawiam tą właśnie przyczynę. Daj na forum log z programu HijackThis (Google -> HijackThis) to zobaczymy, co masz za śmieci
Pozdrawiam użytkowników
starych, słabych komputerów