Witam.Mój problem polega na dziwnie zanikającym internetem.
Mam radiówkę.Do nadajnika po linii prostej jest około 500 m.Drogi antena-nadajnik nie zasłania żaden budynek ani drzewo.System mam XP.karta sieciowa to 802.11b WLAN PCI(Realtek RTL8169/8110).Antena 2,4 GHz Wireles.Siła sygnału - bardzo dobra.Stan - połączono.Szybkość - 11 Mbps.
Dotąd wszystko było ok,ale od jakiegoś czasu,mimo,ze wszystko jest w porządku(tak jak opisane powyżej),nie można otworzyć zadnej strony.Wyskakuje info "Brak połączenia ze zdalnym serwerem","Nie odnaleziono zdalnego serwera".I nie ma wpływu jaka przeglądarka.Jest tez tak,że po wyłączeniu P2P,strony nie chca się otwierac.Na wszystko pomaga dopiero zresetowanie komutera(opcja "uruchom ponownie").I dopiero wtedy wszystko działa jak powinno.
Mam radiówkę.Do nadajnika po linii prostej jest około 500 m.Drogi antena-nadajnik nie zasłania żaden budynek ani drzewo.System mam XP.karta sieciowa to 802.11b WLAN PCI(Realtek RTL8169/8110).Antena 2,4 GHz Wireles.Siła sygnału - bardzo dobra.Stan - połączono.Szybkość - 11 Mbps.
Dotąd wszystko było ok,ale od jakiegoś czasu,mimo,ze wszystko jest w porządku(tak jak opisane powyżej),nie można otworzyć zadnej strony.Wyskakuje info "Brak połączenia ze zdalnym serwerem","Nie odnaleziono zdalnego serwera".I nie ma wpływu jaka przeglądarka.Jest tez tak,że po wyłączeniu P2P,strony nie chca się otwierac.Na wszystko pomaga dopiero zresetowanie komutera(opcja "uruchom ponownie").I dopiero wtedy wszystko działa jak powinno.