Witam wszystkich!
Sprawa wyglada nastepujaco:
Wczoraj kumpel dal mi kompa bo sie mu nie chce wlaczyc, odrazu pomyslalem ze problem jest z przyciskiem power, rozebralem komputer i po wcisniecu powera okazalo sie ze wiatraczek przy procesorze kreci sie chwilke a potem przestaje ,taka czerwona lampeczka obok pamieci RAM sie zaswieca i lampka LED od dysku twardego z przodu obudowy sie zaswieca...to wszystko trwa jakas niecala sekunde i koniec(oczywiscie to wszystko dzieje sie razem),po ponownym wcisnieciu powera nic sie nie dzieje...Wydaje mi sie ze zasilacz nie jest uszkodzony ani spalony bo z przodu swieci sie lampka pokazujaca ze prad jednak jest w komputerze,przycisk power tez raczej sprawny no bo po wcisnieciu sie komp włacza ale na sekundke.
Jak to naprawić samemu bez serwisu?
Dzieki
Sprawa wyglada nastepujaco:
Wczoraj kumpel dal mi kompa bo sie mu nie chce wlaczyc, odrazu pomyslalem ze problem jest z przyciskiem power, rozebralem komputer i po wcisniecu powera okazalo sie ze wiatraczek przy procesorze kreci sie chwilke a potem przestaje ,taka czerwona lampeczka obok pamieci RAM sie zaswieca i lampka LED od dysku twardego z przodu obudowy sie zaswieca...to wszystko trwa jakas niecala sekunde i koniec(oczywiscie to wszystko dzieje sie razem),po ponownym wcisnieciu powera nic sie nie dzieje...Wydaje mi sie ze zasilacz nie jest uszkodzony ani spalony bo z przodu swieci sie lampka pokazujaca ze prad jednak jest w komputerze,przycisk power tez raczej sprawny no bo po wcisnieciu sie komp włacza ale na sekundke.
Jak to naprawić samemu bez serwisu?
Dzieki