Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Challenger st-800t - działa nie do końca tak jak powinien

spec 13 Dec 2007 19:50 2030 1
  • #1
    spec
    Level 28  
    Witam!
    Od wczoraj mam problem z alarmem samochodowym Clifford Challenger st-800t.
    Kilka dni temu przestał mi działać jeden z pilotów, dostrajając go (trymer) musiałem chyba wcisnąć jakąś kombinacje klawiszy i od tamtej pory alarm przestał działać tak jak powinien:

    1) Alarm da się uzbroić, ale: naciśnięcie przycisku powoduje 1 mignięcie świateł + 1 sygnał (tak być powinno), dodatkowo (tego nigdy nie było) po ok. 5s światła migają jeszcze raz (bez syreny). Dioda wewnątrz miga równo i powoli (tak jak powinna)
    2) Alarm wyłącza się normalnie (2 mignięcia + 2 sygnały)
    3) pozostałe funkcje alarmu (wyszukiwanie na parkingu, funkcja 'antyporwaniowa' działają poprawnie)
    4) PROBLEM: Po uzbrojeniu alarmu tak jakby nie działa. Tzn współpracuje z (chyba) immobilizerem - auta nie da się odpalić, ale po otwarciu drzwi czy też wejściu do środka alarm się nie załącza (zero reakcji). Dodatkowo jeżeli zamykam otwarte drzwi (alarm cały czas uzbrojony) to za każdym razem na sekunde włącza się syrena+światła
    Dioda cały czas miga równo i powoli - tak jakby nic sięnie stało.
    Po "przypadkowym" wyłączeniu alarmu nie uzbraja się automatycznie po 30s tak jak to zawsze robił.



    Przełącznikiem awaryjnym nic nie robiłem, jeżeli coś nie tak wcisnąłem to tylko na pilocie, możliwe że przy załączonej stacyjce - troche się bawiłem ze strojeniem.

    Przeszukałem sporo znalezionych w internecie instrukcji - nigdzie nie ma informacji co oznacza to dodatkowe mrugnięcie światłami przy uzbrajaniu.

    Do alarmu nie jest nic podpięte (w sencie centralny zamek, drugi kanał itp)

    Będe wdzięczny za wszelkie informacje!
  • #2
    spec
    Level 28  
    Sprawa się rozwiązała (po kilku godzinach grzebania - 'głupia usterka' :/).

    Uzyskałem informacje, że takie zachowanie alarmu może być spowodowane usterką któregoś z wyłączników krańcowych. Przy drzwiowych lampka w kabinie się świeciła, więc został ten pod maską. Jak się okazało mechanik przy okazji prac przy tym samochodzie skręcił jedną śrubkę tak, że przecieła przewód od przełącznika zwierając go do masy (żeby było śmieszniej to zwarcie występowało tylko po stronie centralki, kawałek przewodu od przecięcia do wyłącznika nie zwierał).

    Wbrew informacjom wyczytanym w ulotkach do tego alarmu, które mówiły, że kilkakrotne wykrycie przez system uszkodzonego czujnika/wejścia powoduje jego wyłączenie/ignorowanie (?!?) alarm się stale zachowywał jak opisane w poście powyżej.