Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Uszkodzony alternator - Fiat Ducato 2.8 JTD

16 Gru 2007 11:27 13854 21
  • Poziom 17  
    Problem jest tego typu że niema ładowania poniżej 2 tyś. obr. , powyżej są ale przy jakich obr. pojawia się ładowanie zależy od obciążenia instalacji odbiornikami , nieraz jest tak że ładowanie jest , ale włączę kierunkowskazy i kontrolka ładowania zaczyna mrugać na przemian z nimi .
    Mechanik stwierdził że to nie wina paska , bo podobno jest w dobrym stanie i jest dociągnięty , ale ja się zastanawiam czy nie chce mnie naciągnąć na kosztowną regenerację alternatora , bo mi to wygląda właśnie na brak ładowania z winy zbyt niskich obrotów alternatora .
    Dodam że kontrolka nigdy się nie żarzy , tylko albo mocno świeci albo gaśnie , a dziś rano jak zapaliłem samochód to od razu na wolnych było ładowanie , tylko że po jakiś 30 sekundach się straciło , i znów dało się je uzyskać powyżej tych 2 tyś. obrotów .
    Co o tym sądzicie ?
    Jest jakiś sposób sprawdzenia tego bez demontażu alternatora żeby mieć pewność że to jego wina a nie paska ?
  • Poziom 15  
    Koło pasowe alternatora jest bez wpustu (klina).Może nakrętka poluzowała i ślizga koło na wałku.
  • Poziom 17  
    Dodam że to pasek wieloklinowy .
    Nie szukam rozwiązania z punktu mechanicznego , tylko sposobu za pomocą którego wykluczyłbym uszkodzenie samego alternatora .
    Może ktoś wie jak dokładnie się zachowuje alternator przy uszkodzonej jakieś diodzie ?
    :)
  • spec od auto-elektro
    Zależy czy alternator Lukas-objaw padniętego mostka prostowniczego, czy japończyk dla forda - brak szczotek.P
  • Poziom 17  
    alternator jest boscha , i też na początku podejrzewałem że będzie uszkodzona jedna z diod , ale po tym jak zapaliłem go i na wolnych przez jakiś czas było ładowanie , zacząłem znowu kombinować w kierunku ślizgającego się paska klinowego .
    :(
    Jak na razie jeździć żeby objeździć tym do świąt , biorąc pod uwagę że dziennie robie po 200 km ?
  • Poziom 14  
    sprawć szczotki mogą być zużyte
  • spec od auto-elektro
    Przepraszam pomyłka myślałem o fordzie a to przecież Dukato. W Boschu ewidentnie przecięte pierścienie ślizgowe koniec szczotek. Na pewno nie wina paska bo wielobieżny z samonapinaczem.P
  • Poziom 17  
    Jest wielobieżny , ale bez samo napinacza , naciąga się go za pomocą śruby regulacyjnej , to wersja z 2001 roku .
    :)
    A pasek był luźny , i te objawy zaczęły się dziać jak kiedyś wjechałem w kałuże , z tym że na początku było to sporadyczne , i pasek piszczał i był luźny , zanim go mechanik naciągnął , pojeździłem tak z 3 tygodnie , aż kontrolka zaczęła cały czas świecić , więc podejrzewam że pasek może mieć kliny już zużyte i jego dociągnięcie nic nie dało .
    W poniedziałek założę nowy i zobaczę czy coś to dało , jak nie to wykręcę regulator i zobaczę jak wyglądają szczotki , jeśli to nie rozwiąże problemu to układ prostowniczy ?
  • spec od auto-elektro
    To tak było trzeba napisać pierwszy post ,więc pasek jest spalony i nie pomoże żadne naciąganie tylko wymiana.P
  • Poziom 17  
    No właśnie , pasek na pewno jest spalony bo aż śmierdzi jak zapale silnik , ale mechanik powiedział że to nic niema do rzeczy , i że trzeba na 100 % regenerować alternator , dlatego wydaje mi się że chce mnie naciągnąć .
    Zrobię zdjęcie jak wygląda koło pasowe , ono też mogło dostać po ........ ?

    Defakto pasek miałem nowy na wymianę , ale spece w sklepie który zajmuje się tylko i wyłącznie dystrybucją części di Ducato dali mi go za długi .
    :(
    Nie wiem jak zrobić taką gafę , ale każdemu się zdarza , dlatego jeszcze nie mam pewności co dalej z tym alternatorem robić .
  • Poziom 21  
    Jak pasek jest spalony to pewnie alternator też stanął, najprawdopodobniej pękła obudowa, gdy wjechałeś w kałużę.
  • Poziom 17  
    Pasek wymieniony , i niestety pomogło tylko trochę , tzn. ładowanie jakby jest cały czas , ale na obrotach poniżej 2 tyś. świeci się kontrolka , powyżej tych obrotów gaśnie , jeśli nie są włączone jakieś odbiorniki prądu .
    Brak mi już pomysłów , może jakiś przewód masowy łączący akumulator z karoserią jest luźny ?
    :(
  • Poziom 10  
    1-napiecie na wolnoobroty jest 14V?
    2-masa alternator a motor OK 0.05V?
    uzwojenie do naprawy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    Problem z tym, że pytający nie wziął do ręki miernika. Ponieważ z opisów wynika, że urządzenie dawało efekt przeciążenia. Raczej nie należy zakładać zwarcia na diodach więc pozostaje zwarcie na uzwojeniu stojana.
  • Poziom 17  
    No dokładnie macie rację , uzwojenie stojana poszło w niepamięć , przynajmniej tak powiedział mechanik , pokazywał je no część przewodów była po prostu przebarwiona na ciemnoszary kolor .
    :(
    Ciekawe ile za takie uzwojenie teraz i czy w ogóle idzie to dostać osobno ?
    Niech mi teraz ktoś powie czy takie przegrzanie uzwojenia to normalna rzecz wynikająca z eksploatacji samochodu z 220 tyś. przebiegiem , czy winą jest jakieś zwarcie na instalacji czy np. wilgoć ?
    :(

    P.S.
    Pomiary zrobiłem i napięcie na wolnych było równe prawie napięciu na akumulatorze , minimalne wyższe .
    Na wyższych było bliskie 14,4 V .
    Niestety pomiaru między masą motoru a masą alternatora nie robiłem , bo nikt mnie na takowy nie nakierował .
    :)
  • spec od auto-elektro
    To jeżeli stojan jest przegrzany / w mojej opinii mało prawdopodobne bardzo mocne uzwojenie / to już nie wspomnę że prostownik jest przede wszystkim do wymiany.P
  • Poziom 17  
    No właśnie po wymianie uzwojenia wszystko jest ok , zastanawiam się czy nie jest to wina wody która się mogła dostać do wewnątrz w wyniku wjechania w dużą kałużę z dużą prędkością .
    Niestety nie mam od spodu samochodu tej osłony chroniącej przed takimi wypadkami .
    :(
  • Poziom 17  
    Alternatory nigdy nie były mocną stroną fiatów. Jeśli auto ma przebujane 220tys to ma prawo nie działać prawidłowo z samego zużycia dodatkowo gorący został potraktowany wodą. Bo skoro poszła po pasku to do alternatora też doszła. Alternatora ma więcej dziur niż szwajcarski ser. Temperatura + zimna woda + prąd. Utlenianie, pekanie przebicie itd. itp. Słowem wszystko co najgrosze z praw fizyki.

    W palio, seicento, punto itp. alternatory pękają wręcz nagminnie. (nie jestem mechanikiem ale motoryzacja nie szczędzi mi nispodzianek)
  • Poziom 17  
    A wie ktoś może gdzie dostanę taki stojan do tego alternatora z Valeo , bo szukam i nigdzie nie umiem znaleźć .
    :(
  • Poziom 14  
    jeżeli nie możesz dokupić stojana to najprostsze wyjście przewinąć go
  • Poziom 11  
    Dopiszę tak od siebie z moich doświadczeń. Alternatory VALEO w tych samochodach wytrzymują ok 120 tys km. Potem wymiana na nowy. Zbyt mocno naciągnięty pasek sprawi że stopa alternatora wyrwie się z bloku. Jak wymieniacie alternator to zróbcie pod stopę podstawkę z blachy 8-10 mm przyspawajcie do niej stopę alternatora - i przykręćcie to 3 śrubami - bo jakiś księgowy poskąpił towaru - w bloku silnika jest miejsce na mocowanie tej stopy 3 śrubami - ale sama stopa mocowana jest dwiema - na dodatek skrajnie najgorszym ustawieniem ich. Skrzeczące paski to też norma po wjechaniu w kałuże - mała obudowa za 50 zł z allegro wiele pomaga. Może moje uwagi komuś coś pomogą - mam na tych samochodach przejechane razem ok 700 tys km - i są to prawie rutynowe sprawy z wymianą alternatora. Osobiście zawsze robię tak że rozrząd, pompa wodna i alternator wymieniam za jednym razem - zalecenia rozrządu -80 tys - jednak obecne paski bez kichnięcia wytrzymują 120 tys. Po tym przebiegu nawet nie łudzę się że ten alternator wytrzyma więcej. trzeba wyłożyć tysiąc na części by cieszyć się przez następne 120 tys spokojem w tej kwestii.