Koledzy, wiele tutaj opisano o problemie występującym z kontrolką ładowania, ale mój problem jest dość dziwny.
Po odpaleniu dokładnie po 2 minutach zapala się kontrolka ładowania. ( dodam, że ładowanie jest 14,2V)
zgaszę auto zapalę znowu i znowu po dokładnie tym samym czasie 2 minut od zapalenia silnika, zapala się kontrolka ładowania.
Zdemontowany alternator - myślałem, że regulator, szczotki, zawieziony do firmy regenerującej i stwierdzili, że alternator jest jak nowy, mam szukać przyczyny gdzie indziej.
Proszę o informację, gdzie szukać przyczyny, gdzie dokładnie idzie przewód od wzbudzenia alternatora, żeby sprawdzić ciągłość, czy gdzieś po drodze jest jakiś przekaźnik. ?? Czy to wina licznika bo też takie słuchy mnie doszły ??
Dziękuję kolegom za wszelkie sugestie znalezienia przyczyny.
p.s. wtyczki, od komputera wszystkie sprawdzone brak korozji, wody itp...
Po odpaleniu dokładnie po 2 minutach zapala się kontrolka ładowania. ( dodam, że ładowanie jest 14,2V)
zgaszę auto zapalę znowu i znowu po dokładnie tym samym czasie 2 minut od zapalenia silnika, zapala się kontrolka ładowania.
Zdemontowany alternator - myślałem, że regulator, szczotki, zawieziony do firmy regenerującej i stwierdzili, że alternator jest jak nowy, mam szukać przyczyny gdzie indziej.
Proszę o informację, gdzie szukać przyczyny, gdzie dokładnie idzie przewód od wzbudzenia alternatora, żeby sprawdzić ciągłość, czy gdzieś po drodze jest jakiś przekaźnik. ?? Czy to wina licznika bo też takie słuchy mnie doszły ??
Dziękuję kolegom za wszelkie sugestie znalezienia przyczyny.
p.s. wtyczki, od komputera wszystkie sprawdzone brak korozji, wody itp...