Jest sobie nowa gitara elektryczna (córki) na gwarancji. Piecyk się powoli składa, córka trenuje na wieży. Wieża ma wiadomo jaką impedancję, pewnie 500kOm na wejściach klasy AUX. Kabel na gatunkowym RG-58, z gęstym oplotem koncentryku 50 Om od radiowców, długość pewnie koło 7m. Czy to anormalna długość kabla?
Niedogodnością jest małą ilośc sopranów, WS-304 i kolumny zasadniczo mają tendencje do basów, to fakt.
Brzmienie 'jasne' jest niemal nie do uzyskania, szczyt to jazzowo-sambowe zamglone brzemienia, skądinąd miłe dla ucha.
Czy zalecany np. przez kol. Pi-Vo wtórnik na MOS-ach wmontowany do gitary gwarantuje poprawę, czy nie.
Jeśli nie, poczekamy na piecyk, z prawdziwymi regulatorami gitarowymi i wysokoomowym wejściem itd. Pewnie też pojawi się jakiś efekt, co skróci kabel...
Przedwzmacniacz to rozumiem 4-tranzystorowy wg "sławnego" Janka ?
Pytanie czy jest sens napalać się na jednotranzystorowy wtórnik w środku gitary, czy nie? Czy piecyk (domowy) załatwi sprawę ?
PS. Czy 'płytki drukowane wg Janka' są gdzieś do kupienia?
Niedogodnością jest małą ilośc sopranów, WS-304 i kolumny zasadniczo mają tendencje do basów, to fakt.
Brzmienie 'jasne' jest niemal nie do uzyskania, szczyt to jazzowo-sambowe zamglone brzemienia, skądinąd miłe dla ucha.
Czy zalecany np. przez kol. Pi-Vo wtórnik na MOS-ach wmontowany do gitary gwarantuje poprawę, czy nie.
Jeśli nie, poczekamy na piecyk, z prawdziwymi regulatorami gitarowymi i wysokoomowym wejściem itd. Pewnie też pojawi się jakiś efekt, co skróci kabel...
Przedwzmacniacz to rozumiem 4-tranzystorowy wg "sławnego" Janka ?
Pytanie czy jest sens napalać się na jednotranzystorowy wtórnik w środku gitary, czy nie? Czy piecyk (domowy) załatwi sprawę ?
PS. Czy 'płytki drukowane wg Janka' są gdzieś do kupienia?