Kupiłem niedawno uszkodzony wzmacniacz (Kenwood Ka-501), są w nim sankeny których nie da się już nigdzie kupić, ktoś wstawił 2sa1215 i 2sc2921, prawdopodobnie podróby i uległy uszkodzeniu. Doszedłem do wniosku, że można wstawić 2sc5200 i 2sa1943 bo są tańsze, łatwiej dostępne i maja zbliżone parametry. Zamówiłem na tme i nie wiem czy nie przyszły "malowanki".... wstawiłem i zaraz poszły z dymem...
Napięcie zasilania blisko ±50V, spaliły sie przy obciążeniu 8Ω i wysterowaniu może 20W, prądy spoczynkowe około 25mA, wszystko wydawało sie być w idealnym porządku.
Zamieszczam zdjęcia struktur spalonych tranzystorów
Z lewej 2sc5200 [ok 3.8mmx3.8mm], z prawej 2sa1943[ok 2.5mmx2.5mm].
A to zdjęcie obudowy
Kiedyś na tme, jakieś pół roku temu, kupiłem 2 parki tych tranzystorów i wyglądają one inaczej. Nie używałem ich bo były przeznaczone do innych celów.
I mam teraz pytanie.... Czy te tranzystory na górnym zdjęciu wg Was wyglądają jak podróby?? Jak tak to czy mogło to być przyczyną ich uszkodzenia? I czy te niżej mogą być oryginalne?
Napięcie zasilania blisko ±50V, spaliły sie przy obciążeniu 8Ω i wysterowaniu może 20W, prądy spoczynkowe około 25mA, wszystko wydawało sie być w idealnym porządku.
Zamieszczam zdjęcia struktur spalonych tranzystorów
Z lewej 2sc5200 [ok 3.8mmx3.8mm], z prawej 2sa1943[ok 2.5mmx2.5mm].
A to zdjęcie obudowy
Kiedyś na tme, jakieś pół roku temu, kupiłem 2 parki tych tranzystorów i wyglądają one inaczej. Nie używałem ich bo były przeznaczone do innych celów.
I mam teraz pytanie.... Czy te tranzystory na górnym zdjęciu wg Was wyglądają jak podróby?? Jak tak to czy mogło to być przyczyną ich uszkodzenia? I czy te niżej mogą być oryginalne?