Posiadam chłodziarko-zamrażarke firmy Whirlpool ARZ-520/G. Jakiś miesiąc temu zauwarzyłem, że na tylnej ścianie odkłada się szron. Po kilku dniach była to już pokaźna warstwa lodu. Wyłączyłem więc zasilanie i rozmroziłem całą lodówkę. Po rozmrożeniu tylna ściana była cała napęczniała. Kiedy docisnąłem ją ręką ścianka lekko sie ugieła i było słychać charakterystyczny odgłos (jakby uciekające powietrze z balonu). Włączyłem ponownie lodówke ale po 2-3 dniach na tylnej sciance znowu miałem warstwe lodu. Rozmroziłem lodówke ponownie i znowu po rozmrożeniu tylna sciana się wybrzuszyła. Włączyłem lodówkę i w związku z tym, żz mam przedłużoną 7 letnią gwarancje na układ chłodzenia zadzwoniłem do serwisu i opisałem całą sytuacje. Po 3 dniach przyjechał serwisant, jemu również powiedziałem co sie dzieje, otworzył lodówkę i zamknął (operacja trwała może z 3-4 sekundy). Serwisant stwierdził, że może być brak gazu lub przyblokowany układ. Zaproponował napełnienie gazem (300zł) i jeżeli znowu pojawi sie lód na tylnej ściance lodówka zostanie prawdopodobnie wymieniona bo jest to nienaprawialna usterka ale koszty poprzedniego napełnienia nie zostaną mi zwrócone. Na pytanie w jakim celu chce napełniać gazem skoro wie co jest przyczyną i nie musi odsuwać lodówki w celu sprawdzenia, stwierdził ze taka jest procedura postępowania i jest to najszybsza i najtańsza metoda. Zrezygnowałem z napełnienia gazem wiec serwisant napisał tylko notatkę w której napisał między innymi (oszroniona tylna płyta, brak gazu lub zablokowany układ lub sprężarka słabo tłoczy, niesprawny układ chłodzenia chłodziarki, klient nie chce naprawy tylko opini). Serwisant skasował mnie na 100zł i wyszedł.
Po wyjściu serwisanta rozmroziłem chłodziarke jeszcze raz i zostawiłem odstawioną na całą noc. Po tej operacji tylna ścianka już nie była praktycznie wybrzuszona ale po ponownym właczeniu przy maksymalnym ustawieniu chłodzenia temp. wewnatrz chłodziarki osiąga w porywach +8 stopni (zazwyczaj jest 9-10 stopni) a na tylnej ściance dalej zbiera się szron.
Czy napełnienie gazem było jedyną rzeczą jaka mógł zrobić serwisant czy mógł od razu na podstawie opisu sytuacji i zastanego stanu rzeczy stwierdzić, że lodówka nadaje sie tylko do wymiany?
Czy jeżeli napiszę do Whirlpoola i przedstawię im całą sprawę to uznają zasadność reklamacji?
Po wyjściu serwisanta rozmroziłem chłodziarke jeszcze raz i zostawiłem odstawioną na całą noc. Po tej operacji tylna ścianka już nie była praktycznie wybrzuszona ale po ponownym właczeniu przy maksymalnym ustawieniu chłodzenia temp. wewnatrz chłodziarki osiąga w porywach +8 stopni (zazwyczaj jest 9-10 stopni) a na tylnej ściance dalej zbiera się szron.
Czy napełnienie gazem było jedyną rzeczą jaka mógł zrobić serwisant czy mógł od razu na podstawie opisu sytuacji i zastanego stanu rzeczy stwierdzić, że lodówka nadaje sie tylko do wymiany?
Czy jeżeli napiszę do Whirlpoola i przedstawię im całą sprawę to uznają zasadność reklamacji?