Posiadam wyświetlacz alfanumeryczny 4 x 20 znaków w wersji Amber Negative (ale to ma mniejsze znaczenie) opart na sterowniku HD44780, do wyświetlacza mam przylutowaną połówkę podstawki pod scalak i= a do kabla listewkę z goldpinów. Wyświetlacz działał od kilku miesięcy bez zarzutu, dzisiaj odłączyłem do od kompa i zabrałem do pracy celem zwymiarowania (robie nową obudowę) po powrocie złożyłem go z powrotem, podłączyłem do kompa odpaliłem smartiLCD, pierwszy ekran wyświetlił się poprawnie, ale po przesunięciu LCD w inne miejsce w 3 liniach niektóre znaki zamieniły się w krzaczki, pomyślałem że pewnie goldpiny się poluzowały, odłączyłem od kompa poprawiłem kontakt i...
Od tej chwili wyświetlacz przestał działać poprawnie, mianowicie
po podłączeniu do LPT i padaniu zasilania, wypełnia prostokątami pierwszą i trzecią linie czyli jest ok, uruchamiam smartiego (lub jaLCD) i co widzę, zapala się podświetlenie oraz wszystkie linie wypełniają się prostokątami.
Czy możliwe żeby lcd padł ?
Dodano po 1 [godziny] 3 [minuty]:
Zmieniam zeznania
NIE zapalają się wszystkie linie tylko gasną, odniosłem mylne wrażenie.
Od tej chwili wyświetlacz przestał działać poprawnie, mianowicie
po podłączeniu do LPT i padaniu zasilania, wypełnia prostokątami pierwszą i trzecią linie czyli jest ok, uruchamiam smartiego (lub jaLCD) i co widzę, zapala się podświetlenie oraz wszystkie linie wypełniają się prostokątami.
Czy możliwe żeby lcd padł ?
Dodano po 1 [godziny] 3 [minuty]:
Zmieniam zeznania
NIE zapalają się wszystkie linie tylko gasną, odniosłem mylne wrażenie.