Rano nie mogłem uruchomić auta więc podłączyłem akumulator do prostownika. Prostownik był pożyczony i okazało się, że ma zamienione przewody (+ z -). Akumulator był tak podłączony ok 8 godzin. Odłączyłem i włożyłem do samochodu też ledwo kręcił rozrusznikiem ale odpalił (podejrzewam dlatego że zagrzał się w domu). Wydaje mi się, że padł prostownik (bezpiecznik miał reperowany - drutem miedzianym ok 1mm średnicy).
Czy akumulator da się jeszcze naładować i użytkować?
Co z prostownikiem?
Czy akumulator da się jeszcze naładować i użytkować?
Co z prostownikiem?