Witam
Mam problem z dyskiem takim jak w temacie, mianowicie znajomy mówi że podpiął przez przypadek odwrotnie wtyczkę z zasilaniem bo miał tam jakąś samoróbkę którą dało się wsadzić w gniazdo odwrotnie
. Poleciał dym...........i dysk nie działa. Na pierwszy rzut oka widzę upaloną jedną diodę jest pęknieta na pół i zwęglona, myślę że ona pełni tu funkcję jakiegoś zabezpieczenia przed odwrotnym podpięciem zasilania. Jako że tematyka dysków HDD jest mi obca, zajmuję się na codzieńinna dziedziną elektroniki. Moje pyanie jest takie czy dysponuje ktoś może schematem elektroniki takiego dysku bo nie wiem w jakim kierunku ta dioda była tam wlutowana bo jak pisałem jest ona zwęglona i nic nie widać. Przy okazji zapytam was z doświadczenia czy dysk po takim czymś jest do odratowania czy tylko wymiana całej elektroniki załatwia sprawę. Mi się wydaje że poleciała tylko ta dioda ale chciałbym się zapytać was fachowców o zdanie.
Pozdrawiam
Mam problem z dyskiem takim jak w temacie, mianowicie znajomy mówi że podpiął przez przypadek odwrotnie wtyczkę z zasilaniem bo miał tam jakąś samoróbkę którą dało się wsadzić w gniazdo odwrotnie
Pozdrawiam