Konfiguracja Płyta GIGABYTE GA-M57SLI-S4 , 4GB RAM , GF8600GTS , Athlon X2 5600+ , HDD SEAGATE SATA 80GB.
Przez pół roku od moich ostatnich przygód z pecetem nie miałem żadnych problemów. Niestety za dobrze było. Do rzeczy - konfiguracja "mrozi" dyski SATA. System wstaje normalnie , po logowaniu widać pulpit , ikony itp ale nic więcej nie da sie zrobić. Czasami się uruchomi normalnie ale już znalazłem co zrobić żeby wywołać efekt "mrozu" - wystarczy włączyć jakiegokolwiek benchmarka do testowania HDD i od razu system przestaje czytać dysk - widzi go ale nie zczytuje. Po każdorazowym zmrożeniu trzeba twardo resetować kompa.
Co zrobiłem do tej pory.
Dałem nowy dysk (2 różne) - efekt identyczny.
Odtworzyłem obraz dysku z przed 4 miesięcy - efekt identyczny.
Postawiłem system od nowa bez sterowników - efekt identyczny.
Dodałem sterowniki - efekt identyczny.
Sterowniki tak i ze strony producenta jak i z płyty.
Wgrałem wszystkie możliwe wersje biosu - efekt identyczny.
Wymieniłem zasilacz - efekt identyczny.
Wymieniłem baterie biosu - efekt identyczny.
Wymieniłem pamięci - efekt identyczny.
Wskazówki.
Kiedy zaczęły sie jaja - napięcie baterii biosu wynosiło 0,95V (tak w systemie jak i miernikiem) a na bank była dobra.
Napięcia na zasilaczu pod obciążeniem prawidłowe (wiem o co chodzi)
Po każdorazowym frezie odpala sie czek disk i zawsze jest jeden wspólny mianownik $I30 - taki o to wpis ukazuje się w każdym zdaniu o odzyskiwaniu utraconych plików jakie wypisuje czek disk.
W miedzy czasie dodałem kartę dźwiękową Live 5.1 - jej usunięcie nic nie zmieniło.
Mam wyłączone indeksowanie dysków.
Śmieszne jest to że mam na kontroler SATA zapięte dyski w raidzie i nie ma z nimi najmniejszego problemu.
Mam dokładnie to co opisuje ten gość jeżeli chodzi o zapiski ($i30) czek diska http://forum.idg.pl/index.php?showtopic=31706
Poradźcie coś bo chyba wyciągnę AMIGE - wydałem na sprzęt kupę kasy a normalnie nie idzie sie nawet nacieszyć. Za wszelkie wskazówki będe wdzięczny. Pozdrawiam.
Przez pół roku od moich ostatnich przygód z pecetem nie miałem żadnych problemów. Niestety za dobrze było. Do rzeczy - konfiguracja "mrozi" dyski SATA. System wstaje normalnie , po logowaniu widać pulpit , ikony itp ale nic więcej nie da sie zrobić. Czasami się uruchomi normalnie ale już znalazłem co zrobić żeby wywołać efekt "mrozu" - wystarczy włączyć jakiegokolwiek benchmarka do testowania HDD i od razu system przestaje czytać dysk - widzi go ale nie zczytuje. Po każdorazowym zmrożeniu trzeba twardo resetować kompa.
Co zrobiłem do tej pory.
Dałem nowy dysk (2 różne) - efekt identyczny.
Odtworzyłem obraz dysku z przed 4 miesięcy - efekt identyczny.
Postawiłem system od nowa bez sterowników - efekt identyczny.
Dodałem sterowniki - efekt identyczny.
Sterowniki tak i ze strony producenta jak i z płyty.
Wgrałem wszystkie możliwe wersje biosu - efekt identyczny.
Wymieniłem zasilacz - efekt identyczny.
Wymieniłem baterie biosu - efekt identyczny.
Wymieniłem pamięci - efekt identyczny.
Wskazówki.
Kiedy zaczęły sie jaja - napięcie baterii biosu wynosiło 0,95V (tak w systemie jak i miernikiem) a na bank była dobra.
Napięcia na zasilaczu pod obciążeniem prawidłowe (wiem o co chodzi)
Po każdorazowym frezie odpala sie czek disk i zawsze jest jeden wspólny mianownik $I30 - taki o to wpis ukazuje się w każdym zdaniu o odzyskiwaniu utraconych plików jakie wypisuje czek disk.
W miedzy czasie dodałem kartę dźwiękową Live 5.1 - jej usunięcie nic nie zmieniło.
Mam wyłączone indeksowanie dysków.
Śmieszne jest to że mam na kontroler SATA zapięte dyski w raidzie i nie ma z nimi najmniejszego problemu.
Mam dokładnie to co opisuje ten gość jeżeli chodzi o zapiski ($i30) czek diska http://forum.idg.pl/index.php?showtopic=31706
Poradźcie coś bo chyba wyciągnę AMIGE - wydałem na sprzęt kupę kasy a normalnie nie idzie sie nawet nacieszyć. Za wszelkie wskazówki będe wdzięczny. Pozdrawiam.