Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator samochodowy jako silnik

27 Maj 2004 22:06 12753 60
  • Poziom 20  
    Witam szanowne grono. To mój pierwszy post.
    Czy to zakręci się?:
    Wyjmujemy wirnik z samochodowego alternatora, odwijamy uzwojenia, rozsuwamy połówki (chyba ciężko tego dokonać) i umieszczamy jeden pierścień magnesu neodymowego wewnątrz wirnika (w osi). Moim zdaniem bieguny boczne magnesu "rozejdą się" zgodnie z kształtem zębów wirnika. Jeżeli stojan potraktujemy trzema fazami z falownika to chyba się zakręci.

    pozdrawiam
    Paweł
  • Poziom 33  
    wydaje mi się, że zbędna kombinacja z marną szansą na działanie. w ramach eksperymentów naukowych lepiej odwinąć druty i zewrzeć ze sobą te połówki żeby uzyskać coś w rodzaju klatki silnika indukcyjnegoto - może się ruszy (przy trójfazowym zasilaniu)bo magnes to cyba raczej nie koniecznie...
  • Poziom 19  
    Czesc
    Pokreci sie, bo zrobisz odmiane silnika krokowego.
    Mam tylko pytanie : gdzie znajdziesz taki magnes?
    Pozdrowienia
  • Poziom 33  
    zastanawia mnie taka kombinacja; w jakim celu chcesz przerabiać alternator (pewnie sprawny) na sprawny inaczej he he silnik;
    kolejna kwestia to sprawność takiego urządzenia (o ile się ruszy -jak wspomniał Vic- to będzie taki rodzaj silnika synchronicznego), chyba szkoda prądu i czasu
    - łatwiej wykorzystać prądnicę, która jest maszyną odwracalną
    (oczywiście jeśli to tylko ciekawość naukowa to owszem, popieram, nawet eksperymenty)
    - przecież właśnie tak powstają wynalazki - wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe a jeden nie wie i takie coś uruchamia ;))
  • Poziom 20  
    Celem jest uzyskanie silnika synchronicznego do napędu roweru.
    Prądnicę wykorzystać też można tylko trzeba zasilać dodatkowo
    uzwojenie wzbudzenia i martwić się o szczotki.
    Myśląc o takiej przeróbce miałem nadzieję na duży moment rozruchowy.
    Wydaje mi się, że jednak zakręci się.
    Ale zostawiam to na potem.
  • Poziom 20  
    Do Vic384
    Magnes można zamówić przynajmniej teoretycznie w firmie
    ENES na www.magnesy.pl
    Myślę, że kosztowałby jakieś 200zł

    Paweł
  • Poziom 33  
    no tak ale w tym momencie musisz dorobić falownik do zasilania trzema fazami, wydaje mi się, że zasilanie uzwojenia wzbudzenia będzie prostsze..
    i wracam do jeszcze do kwestii sprawności takiego urządzenia ( w sensie stosunek mocy oddanej do dostarczonej)
  • Poziom 14  
    Witam. Też miałem kiedyś taki pomysł, tylko z braku czasu (ach ta uczelnia) i finansów zaniechałem.Magnes zresztą byłby dość drogi. Uważam jednak że sprawność takiego silnika była by conajmniej równa sprawności prądnicy, jeśli tylko w szczelinie udało by się wytworzyć dostateczny strumień. Myślę że magnes neodymowy spokojnie by starczył. Co do falownika, to nie musi być na początek jakiś super wymyślny układ - wystarczy zasilać napięciem trapezowym, tak jak się to robi w małych silniczkach np od cd-rom. Sygnały o położeniu wirnika z trzech hallotronów, no i wyjście na jakichś mocnych mosfetach (przy rozruchu popłynie tam dosyć spory prąd, co najmniej 20A). Pozostaje problem sprzężenia tego silniczka z kołem, i dobranie przełożenia, ale to uż w fazie eksperymentów :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia!
  • Poziom 19  
    Czesc
    Do " parafka". Za 200zl to chyba lepiej kupic gotowy silnik pradu stalego,
    a nie bawic sie z przerobkami i robieniem falownika.Mysla, ze koszty beda
    mniejsze przynajmniej o 50%.Nie mowie juz o robociznie i straconym
    czasie, bo dobry falownik to nie jest " chap - chop ", 5 minut i juz gotowe.
    Nie wiem jak teraz w Polsce, ale tutaj za 75 CAD ( 200zl ~ 75CAD ) moge
    miec 2 silniki 24V 350W, a 350W , to do roweru wystarczy, nawet na
    szybkosc 30km/godz, a moze i szybciej. Wg danych o kolarstwie, kolarz
    " zuzywa " okolo 250 W, na jazde z szybkoscia 45 km/godz.
    Pozdrowienia
  • Poziom 20  
    W Polsce nie można kupić silnika 350W 24V za 100zł!
    Jeśli można to kupuję od ręki!
    W Polsce ogólnie nic nie ma.
    A jak już coś jest to jest za drogo lub tylko w dużej ilości bo dla jednego maniaka nikt nie będzie składał silnika lub go sprowadzał.
    Szybciej można kupić marną chińską hulajnogę za 180zł niż odpowiedni silnik. Pozostaje tylko wypatrywanie aukcji. Oferta firm jest bogata ale to tylko w teorii bo albo nie odpowiadają na emaile albo nie mają na stanie, albo nie opłaci się sprowadzić 1 szt.
    Dlatego padł pomysł z alternatorem bo Polak nauczony jest, że jak nie ma jednego to się kombinuje z drugim i nie płacze, że trzeba urobić się przy tym po pachy. Kombinowanie kształci i dlatego biedne narody potrafią naprawiać a nie tylko wymieniać na nowe.
    Wracając do alternatora.
    Fajnie byłoby wykonać taki silnik bo tego nikt jeszcze nie zrobił. Poza tym alternator zbudowany jest solidnie i możnaby go trwale przeciążać w granicach rozsądku.

    Pawcio :-)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 20  
    Trafna uwaga.
    Przy 12V jest zatem ok. 60A czyli 720W ale większa część zostanie zamieniona na pracę. Zasilać mamy trzema fazami a nie stałym U.
    Proponuję zmierzyć rezystancję uzwojenia pierwotnego transformatora sieciowego jakiegoś wzmacniacza mocy i policzyć ile to kilowatów pobiera te trafko. :-)
    Takie uproszczenia wprowadzają w błąd.
    Oczywiście przy minimalnych prędkościach obrotowych faktycznie są takie prądy i straty.
    Dlatego należy wtedy zmniejszyć ampl. napięcia zasilającego stojan lub nie kręcić za wolno.

    pa
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Cześć. To marudzenie, o tym, że u nas nic nie ma, to trochę nie tak. Ten rodzaj napędu, łącznie z elektronicznym zasilaniem, był opisywany w prasie elektronicznej(nie pamiętam dokładnie, ale chyba w Radioelektroniku), a i książka też wyszła. Trzeba tylko lepiej poszukać.
  • Poziom 13  
    Chciałbym zastosować alternator 24V jako silnik. Napięcie z akumulatorów, prosty falownik na MOSFETach. W stosunku do obecnego silnika komutatorowego mam nadzieję na większy zakres obrotów (szczególnie w góre), mozliwość regulacji, większą sprawnść.
    Czy to zagra? Jakie mogą pojawić się problemy?
  • Poziom 33  
    A jakim napieciem wogóle mialby byc zasilany? Tez 24V czy 12V?
  • Poziom 13  
    Napięcie stałe z akumulatorów 24V i alternator też 24V

    co do skali zagadnienia dodam że prąd alternatora ok. 150A 8)
  • Poziom 33  
    Alternator jest pradnicą synchroniczną, jak by mial pracowac jako silnik to bylby silnikiem synchronicznym, a te są dosyc problematyczne w rozruchu, praktycznie nie mają momentu rozruchowego.
  • Poziom 13  
    W sumie zagadnienie jest taki że potrzebuję silnik o mocy 4-5kW, o dość dużych obrotach rzędu con. 6tys. i dużym momencie startowym. Komutatorowy jest za wolny, przegrzewa się i ma niską sprawność. To ma być do wyciągarki linowej.

    A jeśli będę startował z bardzo niską częstotliwością? powinien złapać moment?
  • Poziom 23  
    Teoretycznie tak, jest to jedna z metod rozruchu silnika synchronicznego
  • Poziom 33  
    Moment zlapie ale nie bedzie on dostatecznie duzy by zastosowac to w wyciagarce. Pozatym jak go przeciazysz to wypadnie z synchronizmu i sie zatrzyma. Silnikow synchronicznych sie praktycznie obecnie juz nie stosuje. Co to ma byc za wyciagarka, co chcesz dzwigac?
  • Poziom 33  
    Do tego alternatora wstaw taki wirnik - na magnesy stałe i
    Alternator samochodowy jako silnik
    też będą problemy np: z Momentami Zaczepowymi i z Zaskokami - przetwornikiem tego nie załatwisz.Będzie kroczył.
  • Moderator
    Można zrobić napęd na silniku synchronicznym ale nie w klasycznym układzie. Jedyny system który spełni takie wymagania to zasilanie silnika synchronicznego przez Układ Leonarda lub jego protoplastę, System Stiglera. Tego typu systemy napędowe są jeszcze stosowane do napędu wind.
    W podanych zakresach mocy wału nie ma możliwości wykonania silnika o wysokim momentach obrotowych w zakresie od zera do 6000 obr/min. Sprzeczne są parametry rozmiarów wirnika do jego masy i prędkości kątowej. Najbardziej zbliżony silnik do takich parametrów to zwykły silnik komutatorowy typu szeregowego, ale z uzwojeniem komutacyjnym (wówczas nie będzie sie grzał za bardzo) oraz tzw. piątym przewodem czyli odczepem skracającym uzwojenia stojana. Jest to analogiczna konstrukcja do silnika trakcyjnego stosowanego w lokomotywach, tramwajach i metrze.
    Zastosowanie silnika synchronicznego ma jeszcze tą wadę że jeżeli nastąpi jego wypadnięcie z synchronizmu praktycznie przestaje mieć jakiekolwiek właściwości hamujące (lina będzie się odwijać jakby w ogóle silnika nie było).
  • Poziom 13  
    prez8s: wyciągarka do samochodu terenowego

    ogólnie: widzę że zastosowanie alternatora to niezbyt dobry pomysł. z drugiej strony silnik komutatorowy nie spełnia oczekiwań :|
  • Moderator
    Jeżlei chcesz miec dobra wyciągarke do samochodu terenowego to nie zostaje nic innego jak zastosować rozwiązanie ze Stara 660 lub kupic oryginalna wyciagarkę odpowiednio większej mocy. Kilka modeli amerykańskich pojawia sie czasami na allegro.
    PS. Przed zamontowaniem wyciagarki starowskiej upewnij się czy nie nastapi rozerwanie pojazdu.
  • Poziom 18  
    Robiliśmy próby z alnternatorem w roli silnika.Słabe efekty ze względu na kiepskiej jakości blachy stojana.Coś mi nie bardzo pasuje moc silka do wyciągarki jakiej chcesz użyć.Moim zdaniem wystarczy kilkaset watów i przełożenie przy takich obrotach.
  • Poziom 11  
    Z tego co wiem, alternator ma sporo par biegunów, więc uzyskanie takiej prędkości wiąże się z dosyć dużą częstotliwością wyjściową falownika. Projekt odpowiedniego falownika to bojowe zadanie, bo fabrycznego to raczej nie znajdziesz. Dochodzi kwestia napięcia zasilania i granicy odwzbudzania przy dużych prędkościach, co wiąże się z odpowiednimi algorytmami pracy falownika. Myślę że najbardziej odpowiedni byłby silnik szeregowy prądu stałego. Duży moment napędowy, rosnący wraz ze wzrostem obciążenia. Silnik praktycznie nie do zatrzymania. Duży moment rozruchowy.
  • Poziom 13  
    Przy wyciągarce istotny jest bardzo duży moment napędowy silnika przy niskiej prędkości obrotowej, jego moc to sprawa uboczna, no chyba, że użyjesz silnika szybkoobrotowego i jeszcze dodatkowo przekładni. Ale to kolejny wydatek. Podzielę się swoimi doświadczeniami. Używam silnika synchronicznego jako rozrusznika do diesla. Tutaj moment oporowy chwilowy jest bardzo duży i pochodzi od kompresji powietrza w cylindrze. Po rozruchu pracuje jako prądnica. Podczas rozruchu z falownika pobierany jest prąd ok.110A, a moc prądnicy to 25KVA. Tyle potrzeba, żeby zakręcić tym dieslem. Przypuszczam, że moment oporowy wyciągarki jest mniej więcej podobny, tj. ok. 80Nm.
    Możesz spróbować z tym alternatorem, tyle tylko, że trzeba dobrać odpowiedni falownik (krzywa u/f=const, 150A, 24V). Nie wiem, czy falownik o mocy 10kW da radę. Bo one są robione głównie pod napięcia sieciowe, więc maks. prądy przy przeciążeniu np. do 15kW to nie więcej niż ok.60-70A przy obniżonym napięciu.
    Jeśli uwzględnić, że zasilanie falownika z akumulatora samochodowego, to cały pomysł nie do realizacji.
    Pozdro.
  • Moderator
    Swego czasu miałem na przedmin zderzaku (odpowiednio wzmocnionym) Forda Transita wyciagarke znanej amerykańskiej firmy WINCH ale z przekładnią ślimakową. Była podobna do modelu HUSKY ale była większa (ważyła na pewno ponad 100 kg) i miała maksymalny uciag na poziomie 20000 funtów (około 9 ton) i line 1/2 cala (nieco grubsza od standardowych 10 mm). Nie pamiętam jej symbolu ale silne to było bydle. Pare drzew udało sie wyrwac z korzeniami. Była szybka, duzo szybsza od tych szpanerskich zabawek z przekładniami planetarnymi. Porozgladaj sie za nimi, może cos znajdziesz ciekawego.
  • Poziom 13  
    Moja wyciągarka ma przełożenie 315:1 i uciąg fabrycznie ok. 6800kG. Silniejszej na pewno nie potrzebuję ale szybszej na pewno. Moje zasilanie wytrzyma ok. 5kW/24V a obecny silnik pobiera ok. 2,5kW. Czyli jest rezerwa na 2x szybszą pracę.
    Alternator od ciężarówki kręci się do conajmniej 10tys. obr. (w trybie ciągłym!!), jest niedrogi i ma odpowiedni prąd więc teoretycznie jest dobrym kandydatem...
    Jest człowiek któy na Polibudzie w Gdańsku budował falowniki 24V do Melexów ale nie odpowiada na maila :[
    ciekawą ma stronkę http://www.pg.gda.pl/~jarguz/e-pojazdy.htm

    No to może zastosuję asynchroniczny silnik klatkowy lub na magnesach stałych. Słyszałem że gdzieś w Polsce przerabiaja silniki klatkowe na silniki z magnesami?