Poskladany przezemnie ICD2 clone ma taka dziwna przypadlosc: Aby zaczal dzialac musze go 2 razy wlaczyc do usb. Tzn. pierwszy raz wkladam wtyk USB, od razu slysze windowsowy 'ding', ale na to mplab:
Cytat: ICD0019: Communications: Failed to open port: (Windows::GetLastError() = 0x2, 'The system cannot find the file specified.
')
ICD0021: Unable to connect with MPLAB ICD 2
Wyciagam wtyk, i wkladam ponownie, jednak tym razem musze odczekac okolo 5sekund na "ding", ale programator poprawnie dzila z mplabem.
Jeśli znowu odepne programator od komputera to znowu musze powtorzyc cala opisywana procedure. Sprawdzalem na 3 komputerach -> wszedzie to samo.
Dodatkowo co jakis czas, windows wypuszcza dymek z wiadomoscia: "unknown device" i wtedy jedyna rada jaka dotychczas znalazlem to przeprogramowanie 18F4550.
Kolejna sprawa: Gdy w opcjach MPLAB wylaczona jest opcja aby uklad byl zasilany z programatora, to napiecie Vdd jest rowne 3,8V (wskazanie MPLAB) i MPLAB krzyczy , że jest za malo. Po wlaczeniu ww opcji Vdd jest prawidlowe -> 5V. Natomiast gdy chce programowac procesory ktore sa zasilane max 3,3V, wtedy MPLAB pokazuje: Target Vdd 1V, Target Vpp 1V, MPLAB ICD2 Vpp 11V, no i wszystkie oznaczone oczywiście jako LOW.
Czy to normalne zachowanie ICD2+MPLAB?
Macie tez takie problemy?