Witam wszystkich.
Mam bardzo poważny problem z odpaleniem auta. Mianowicie posiadam Forda Escorta 1,4 rocznik 1993. Dotychczas nikt jeszcze nie może mi doradzić co zrobić by auto mi paliło. A więc zacznę od początku :
Kilka dni temu wsiadając do auta rano zdziwiłem się bardzo ponieważ przekręcając kluczyk do rozruchu usłyszałem tylko delikatne PYK i auto nawet nie zakręciło. Wszystkie diody się palił ok. Pomyslalem ze akumulator. Naladowalem wiec go. No i przynioslo to skutek na 2/3 dni. Poniewaz wsiadajac po 2 czy 3 dniach auto znowu nie odpalilo. Nawet nie krecilo. Zaczelem podejrzewac ze cos jest nie tak z akumulatorem. Naladowalem go jeszcze raz i sytuacja sie powtorzyla. ( rozrusznik byl niedawno naprawiany ). Ale kiedy podlaczylem do akumulatora prostownik auto odpalilo bez zarzutu. Odlaczylem znowu prostownik i auto nie odpala. Wiec wzielem drugi akumulator. Auto odpalilo ok. Ale za 3 godziny znowu nie odpalalo. Akumulator ktory mialem pierwszy raz mial zaledwie 3 miesiace. Wiec kurde teraz nie wiem co jest.
W czasie próbowania rozruchu , nie slychac ani rozrusznika ani warkotu. Na pych auto normalnie odpala. Kiedy sie na pych odpali i za 5 minut zgasi . To mozna go odpalic. Ale jak postoi normalnie z 30 minut to pozniej juz klapa.
Przy probie rozruchu slychac tylko takie specyficzne delikatne PYK i koniec. Kontrolki wszystkie sie swieca, radio normalnie gra. Koles mi sprawdzal akumulator mowil ze ok. Wiec nie wiem co to moze byc ???? pomocy.
Mam bardzo poważny problem z odpaleniem auta. Mianowicie posiadam Forda Escorta 1,4 rocznik 1993. Dotychczas nikt jeszcze nie może mi doradzić co zrobić by auto mi paliło. A więc zacznę od początku :
Kilka dni temu wsiadając do auta rano zdziwiłem się bardzo ponieważ przekręcając kluczyk do rozruchu usłyszałem tylko delikatne PYK i auto nawet nie zakręciło. Wszystkie diody się palił ok. Pomyslalem ze akumulator. Naladowalem wiec go. No i przynioslo to skutek na 2/3 dni. Poniewaz wsiadajac po 2 czy 3 dniach auto znowu nie odpalilo. Nawet nie krecilo. Zaczelem podejrzewac ze cos jest nie tak z akumulatorem. Naladowalem go jeszcze raz i sytuacja sie powtorzyla. ( rozrusznik byl niedawno naprawiany ). Ale kiedy podlaczylem do akumulatora prostownik auto odpalilo bez zarzutu. Odlaczylem znowu prostownik i auto nie odpala. Wiec wzielem drugi akumulator. Auto odpalilo ok. Ale za 3 godziny znowu nie odpalalo. Akumulator ktory mialem pierwszy raz mial zaledwie 3 miesiace. Wiec kurde teraz nie wiem co jest.
W czasie próbowania rozruchu , nie slychac ani rozrusznika ani warkotu. Na pych auto normalnie odpala. Kiedy sie na pych odpali i za 5 minut zgasi . To mozna go odpalic. Ale jak postoi normalnie z 30 minut to pozniej juz klapa.
Przy probie rozruchu slychac tylko takie specyficzne delikatne PYK i koniec. Kontrolki wszystkie sie swieca, radio normalnie gra. Koles mi sprawdzal akumulator mowil ze ok. Wiec nie wiem co to moze byc ???? pomocy.