witam
Mam taki oto problem.
Dziwna sprawa - stało się to po 20 sekundach jazdy od podłączenia nowej baterii.
Bateria nówka 24V -szlag mnie trafia bo wywaliłem na nią prawie 10000 zł.
Wózek przyśpieszył raptownie następnie zatrzymał się.
Podnoszenie i wspomaganie działa.
Nie działa jazda.
Kilka lat temu przestało działać sterowanie jednego silnika, więc zmostkowałem zasilania styczników prawego i lewego silnika i było ok -do dzisiaj
Gdy odłączę przewody od cewek styczników (4 szt po 2 na każdy silnik)
i nacisnę pedał gazu pojawia sie na nich napięcie ,ale na wszystkich.
Tak jakby wózek chciał jechać jednocześnie w dwu kierunkach.
Po podłączeniu styczników nie działa żaden ,a napięcie jest na przewodach plus i minus ( mierzone względem minusa z baterii).
Pomyślałem o zwarciu zabezpieczenia przy szczotkach ,ale to nie to.
Potencjometr jazdy raczej OK ma dopiero kilka miesięcy.
Poprzedni zjadła korozja.
Pozdrawiam
Mam taki oto problem.
Dziwna sprawa - stało się to po 20 sekundach jazdy od podłączenia nowej baterii.
Bateria nówka 24V -szlag mnie trafia bo wywaliłem na nią prawie 10000 zł.
Wózek przyśpieszył raptownie następnie zatrzymał się.
Podnoszenie i wspomaganie działa.
Nie działa jazda.
Kilka lat temu przestało działać sterowanie jednego silnika, więc zmostkowałem zasilania styczników prawego i lewego silnika i było ok -do dzisiaj
Gdy odłączę przewody od cewek styczników (4 szt po 2 na każdy silnik)
i nacisnę pedał gazu pojawia sie na nich napięcie ,ale na wszystkich.
Tak jakby wózek chciał jechać jednocześnie w dwu kierunkach.
Po podłączeniu styczników nie działa żaden ,a napięcie jest na przewodach plus i minus ( mierzone względem minusa z baterii).
Pomyślałem o zwarciu zabezpieczenia przy szczotkach ,ale to nie to.
Potencjometr jazdy raczej OK ma dopiero kilka miesięcy.
Poprzedni zjadła korozja.
Pozdrawiam