kris8888 napisał: Jeżeli "wybebeszyłeś" bambino z wzmacniacza i ten wzmacniacz wrzuciłeś do nowej obudowy to pytanie jak umieściłeś transformator zasilajacy? Mam na myśli jak daleko i pod jakim kątem względem transformatora głośnikowego. Ma to duży wpływ na przydźwięk sieciowy (50Hz). Trafo zasilające musi być możliwie daleko od głośnikowego i umieszczone względem niego prostopadle.
Brumienie wynikające z sprzężenia miedzy transformatorami dość łatwo wykryć włączając wzmacniacz bez włożonej lampy. Jeśli wówczas słychać minimalny brum to właśnie w wyniku tego sprzężenia.
Cześć, z góry przepraszam za odgrzanie kotleta, ale mam podobny problem.
Pacjent to wzmacniacz na 2 x ECL82 wydłubanych ze starych zniszczonych gramofonów. Brum słychać również przy wyciągniętych lampach. Zgodnie z Twoimi wskazówkami dot. identyfikacji sprzęgania się transformatorów - wybebeszyłem trafo zasilające poza obudowę, które teraz jest odsunięte na kablach ok metr od reszty elementów. Trafo ma wlutowany mostek prostowniczy na wyjście uzwojenia wtórnego, więc wychodzi z niego zasilanie wzmacniacza (wyprostowane) i żarzenie lampy (przemienne). Kręcę trafem w prawo, lewo, obracam wzdłuż każdej osi i efekt się nie zmienia. Brum jest lekko słyszalny przy załączonym ujemnym sprzężeniu zwrotnym. Po odłączeniu sprzężenia zwrotnego brumi zdecydowanie głośniej.
Z rzeczy, które były zrobione to:
- wymieniłem kondensatory zespolone 2x50uf na 4 nowe 47uf/400V po 2 dla każdego z kanałów
- wywaliłem potencjometry
- wymieniłem Miflexy (1nf dla transformatora głośnikowego i 10nf dla pentody) na nowe kondensatory ceramiczne.
- Jeśli chodzi o punkty masy to mam w zasadzie po 1 dla każdego kanału - pod cokół lampy mam przykręcone "oczko" i do niego poprowadzone wszystkie masy dla danego kanału, masa na obudowie.
- wywalony prostownik selenowy, wstawiony mostek wlutowany bezpośrednio do uzwojenia wtórnego transformatora zasilającego.
To co mi na szybko przychodzi do głowy to np. dołożenie kondensatora np.330uf/400 (może większy) na mostek prostowniczy. Chyba powinno to trochę odfiltrować przydźwięk sieciowy.
Czy macie jeszcze jakieś pomysły? Generalnie nie jest to jakoś strasznie upierdliwe, brum słychać po przyłożeniu ucha do głośnika, w odległości ok metra od głośnika jest praktycznie niewyczuwalny, ale szukam przyczyny, bo jak już coś robić to porządnie