8O
Zbudowałem prosty układ automatyki do sterowania procesem obróbki cieplnej wyrobów. Układ wykonuje następujący program:
1. Nagrzewa wsad do określonej temperatury
2. Utrzymuje tę temperaturę przez określony czas (np. 1 godzinę)
3. Następnie po upływie określonego czasu - wyłącza piec.
Regulacja temparatury oparta jest na prostym termoregulatorze RE6.
Pomiar czasu od momentu uzyskania temperatury realizuje zwykły przekaźnik czasowy.
W momencie gdy temperatura pierwszy raz od załączenia cyklu pracy osiągnie wartość odpowiednią, następuje uruchodmienie układu czasowego odmierzającego czas do wyłączenia urządzenia. Oczywiście w trakcie odliczania czasu element grzejny jest okresowo uruchamiany - w celu utrzymania temperatury.
Nie wnikając w szczegóły połączeń miedzy termoregulatorem, a przekaźnikiem czasowym i pozostałymi stycznikami i przekaźnikami obwodów wykonawczych opiszę problem który mnie nurtuje.
Otóż w przeważającej ilości przypadków całe urządzenie pracuje prawidłowo, ale czasem (POKREŚLAM - CZASEM!!) termoregulator jakby nie zdąży wzbudzić układu odmierzającego czas i wyłącza cykl pracy przedwcześnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę że przyczyną tego stanu rzeczy jest NIEZASTOSOWANIE przekaźników z opóźnionym "odklejaniem" styków. Jest to pewnie podstawowy problem automatyki
, ale mnie ciekawi dlaczego usterka pojawia się tylko okresowo. Proszę o wyjaśnienie tego zjawiska. I jeszcze jedno pytanie: Czy konieczne jest stosowanie przekaźników z opóźnionym odklejaniem, czy może są jakieś prostsze metody rozwiązania problemu.
Serdecznie pozdrawiam i z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi od doświadczonych AUTOMATYKÓW.
SP9UFI
SP9UFI
Zbudowałem prosty układ automatyki do sterowania procesem obróbki cieplnej wyrobów. Układ wykonuje następujący program:
1. Nagrzewa wsad do określonej temperatury
2. Utrzymuje tę temperaturę przez określony czas (np. 1 godzinę)
3. Następnie po upływie określonego czasu - wyłącza piec.
Regulacja temparatury oparta jest na prostym termoregulatorze RE6.
Pomiar czasu od momentu uzyskania temperatury realizuje zwykły przekaźnik czasowy.
W momencie gdy temperatura pierwszy raz od załączenia cyklu pracy osiągnie wartość odpowiednią, następuje uruchodmienie układu czasowego odmierzającego czas do wyłączenia urządzenia. Oczywiście w trakcie odliczania czasu element grzejny jest okresowo uruchamiany - w celu utrzymania temperatury.
Nie wnikając w szczegóły połączeń miedzy termoregulatorem, a przekaźnikiem czasowym i pozostałymi stycznikami i przekaźnikami obwodów wykonawczych opiszę problem który mnie nurtuje.
Otóż w przeważającej ilości przypadków całe urządzenie pracuje prawidłowo, ale czasem (POKREŚLAM - CZASEM!!) termoregulator jakby nie zdąży wzbudzić układu odmierzającego czas i wyłącza cykl pracy przedwcześnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę że przyczyną tego stanu rzeczy jest NIEZASTOSOWANIE przekaźników z opóźnionym "odklejaniem" styków. Jest to pewnie podstawowy problem automatyki
Serdecznie pozdrawiam i z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi od doświadczonych AUTOMATYKÓW.
SP9UFI
SP9UFI