Witam,
problem jest taki, że czasem wzmacniacz się zcisza tak sobie bez żadnego powodu. Użyta jest tylko pentoda lampy. Nie wiem czy można podejrzewać zużycie lampy, bo to się dzieje np co miesiąc, a czasem codziennie.
zamieszczam schemat, tylko na nim nie ma zasilacza, a zasilacz jest moze troche nietypowy, bo : prostownik z jednej diody, elektrolit chyba 220µ, potem rezystor i mniejsze elektrolity, wszystkie kondensatory zwarte do masy rezystorami ok 100k.
czasem jak się zepsuje to ponowne włącznie powoduje cudowne naprawienie.
jak myślicie co tu może być nie tak..? Nie zaduży ten kondensator 220µ?
pozdrawiam
problem jest taki, że czasem wzmacniacz się zcisza tak sobie bez żadnego powodu. Użyta jest tylko pentoda lampy. Nie wiem czy można podejrzewać zużycie lampy, bo to się dzieje np co miesiąc, a czasem codziennie.
zamieszczam schemat, tylko na nim nie ma zasilacza, a zasilacz jest moze troche nietypowy, bo : prostownik z jednej diody, elektrolit chyba 220µ, potem rezystor i mniejsze elektrolity, wszystkie kondensatory zwarte do masy rezystorami ok 100k.
czasem jak się zepsuje to ponowne włącznie powoduje cudowne naprawienie.
jak myślicie co tu może być nie tak..? Nie zaduży ten kondensator 220µ?
pozdrawiam