Witam. Od trzech tygodni jest problem z odpaleniem po nocnym postoju. Motor poszarpie poszarpie i koniec. Ewidentnie się zapowietrza... Wymieniony cały układ paliwowy razem z filtrem paliwa. Gablota po odpowietrzeniu pali na dotyk i jeździ jak nowa ale jak stoji przez noc to znów zaczyna sie zabawa. Jedyna możliwość odpalenia to sikanie plack-iem do węża powietrza i kręcenie rozruchem... 2min. i zaczyna reagować na gaz wtedy już chodzi. Nie ma żadnych błędów i normalnie gablota chodzi nie szarpie nie dławi się i nie dymi. POMOCY.