Chyba jest jeszcze jedno możliwe źródło tanich elementów elektronicznych na Allegro - być
może ktoś to załatwił tak, że sprzedaje to legalnie: z przesyłek skonfiskowanych przez celników.
Zasadniczo takie przesyłki miały być niszczone, ale może jakoś to załatwiono, że mogą być
sprzedawane pod pewnymi warunkami (m. in. żeby dało się ustalić, ile i za jaką cenę, żeby
to nie były przedmioty, których nie wolno wwozić do Polski - nie wiem, może jeszcze coś).
Sprzedawanie sampli - trochę nie rozumiem, bo producent wysyła je na dany adres raz,
potem to już raczej oczekuje, że ktoś kupi, a nie będzie znowu prosił o darmowe sample
- więc żeby tym pohandlować na większą skalę, trzeba mieć wielu pomocników, którzy
użyczą adresów (żeby na te adresy przychodziły sample), wymyślać nazwy firm (które
miałyby być odbiorcami tych sampli) - myślę, że to więcej kombinowania, niż zarobku.
Jeśli mamy uzasadnione podejrzenie, że rzeczywiście sample w znaczących ilościach
trafiają na Allegro, to może by się dało określić, jak producent, który jest proszony
o te sample, może szybko ustalić, kto go o to prosi - np. czy to jest firma, która działa
legalnie i stabilnie, i może przez wiele lat być odbiorcą ich produktów - wtedy warto
wysłać sample, bo to może zadecydować o tym, że później będzie z nim handlować -
czy firma, którą wymyślono tylko po to, żeby zamówić kilka sampli, i sprzedać je.
W Polsce firmy, które zamierzają prowadzić działalność przez dłuższy czas, zwykle są
zarejestrowane - mają numery KRS i REGON, i mogą je podać, kiedy proszą o sample;
gdybym ja miał prosić o sample jako pracownik uniwersytetu, mógłbym podać, gdzie
na stronie mojego uniwersytetu można znaleźć mój adres e-mail, a serwer, na którym
jest ta strona używa adresu IP z puli zarejestrowanej na mój uniwersytet.
(a osobna sprawa, że u nas z samplami raz wyszło tak, że poprosiliśmy o próbkę jakiejś
folii, żeby stwierdzić, czy nada się do wykonania elementów do naszej aparatury; firma
przesłała nam 'sample' po chyba kilka kilo kilku rodzajów folii, co wystarczy nam na może
100 lat - chyba nie ma większych szans, żebyśmy u nich teraz zamówili taką folię... no,
może za 90 lat zamówimy, jak jeszcze będą ją produkować, a my będziemy pamiętać
- myślę, że chcieli zrobić nam prezent, albo grubo przecenili skalę naszych działań

)
Dobrze byłoby, żeby dla każdej grupy odbiorców, dla której producent może zechcieć
wysyłać sample, był określony sposób pozwalający szybko zweryfikować, czy ten, kto
o te sample prosi, rzeczywiście należy do danej grupy - producent mógłby nawet zrobić
na stronie WWW formularz zamówienia, który po wybraniu grupy pokazał odpowiednie
dla danej grupy pytania o dane pozwalające na taką wersyfikację.