logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Sample i allegro - zapraszam do dyskusji.

Balu 02 Sty 2009 23:32 9806 72
REKLAMA
  • #1 5940359
    Balu
    Poziom 38  
    Posty: 4397
    Pomógł: 323
    Ocena: 48
    Witam, chciałem zaprosić do dyskusji i tutaj i na forum allegro na temat sampli...
    Opisałem na forum jak wygląda samplowanie, że nie jest na sprzedaż etc, może to poruszy jakoś adminstrację allegro, bo jak widzę pic16f877a w cenie 10zł gdzie u polskich dystrybutorów cena za pcs @ 1000 sztuk jest w cenie koło 12zł...14zł netto a na allegro 10zł tyle że, dostępne sa 2...4 sztuki... Zrządzenie...
    Anyway zapraszam może coś to da.




    Link do forum allegro: http://www.allegro.pl/phorum/read.php?f=261&i=71329&t=71329

    Łukasz.
  • REKLAMA
  • #2 5940522
    ks_fenix
    Poziom 23  
    Posty: 692
    Pomógł: 44
    Ocena: 29
    Mnie to denerwuje szczerze, bo jak np potrzebowałem sampla od Maxim, to go nie dostałem. Napisali, że nie wysyłają sampli do Polski. Ja jestem za zgłoszeniem tych wszystkich ofert na allegro do administracji.
    Dodam od razu, nie był to układ drogi, a niedostępny jeszcze wtedy w Polsce.
  • #3 5940545
    robi667
    Poziom 18  
    Posty: 183
    Pomógł: 27
    Ocena: 36
    Spotkałem się z tą samą sytuacją. Choć czasem realizują zamówienia dla adresów e-mail w domenie co bardziej znanych uczelni (xxx@pwr.wroc.pl xxx(_at_)pw.edu.pl) to jednak ostatnio jest coraz ciężej.
  • #4 5941009
    Faces
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3050
    Pomógł: 145
    Ocena: 157
    Witam.
    Analog Devices i Texas Instruments (ta firma już dawno) dołączyli do grona firm nie wysyłających próbki do Polski.
    Najwięcej próbek zamawiałem i mam z Analog Devices i Maxim-a.
    Ale nigdy mi nie przyszło na myśl, żebym mógł je wystawić na aukcji.
    Nie po to zamawiałem wartościowe pod względem użyteczności układy aby je później sprzedawać.
    Drogi Łukaszu popieram cię całkowicie.
    Napisz tylko co jeszcze można zrobić.
    Jeżeli administracja Allegro zrobi tak, aby sample nie mogły być wystawiane na aukcjach (a można do tego dojść czy są to sample czy nie) to jeszcze przez długi czas nic się nie zmieni, tzn. dane firmy nie będą wysyłały do Polski darmowych próbek.
    Oczywiście nie twierdzę, że nie powinno się nic robić.
    Będzie to tylko długo trwały proces, ale od czegoś trzeba zacząć.
    Już dawno o tym myślałem, że w firmach takich jak: Maxim, Analog Devices, Texas Instruments mają odpowiednich ludzi do sprawdzania czy na aukcjach internetowych nie są sprzedawane darmowe próbki.
    Jedyną mi znaną firmą, która jeszcze wysyła darmowe próbki to Vishay.

    Kolego robi667, też mam adres e-mail w domenie polsl (Politechnika Śląska), ale niestety to nic nie daje.
    Spotkałem się już kilka razy tu na forum i w literaturze fachowej z pracami dyplomowymi, które zostały wykonane na samplach (czasami inaczej się nie da zrobić).
    Oczywiście układy te można by kupić, tylko kto będzie robił pracę dyplomową za powiedzmy 500 - 600 PLN-a?
    Mało kto.
  • REKLAMA
  • #5 5941118
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    Temat jest trudny. To, że ktoś sprzedaje małe ilości układu w cenie niższej niż u polskiego dystrybutora jeszcze o niczym nie świadczy. Mogą być to np układy kupione kiedyś legalnie i są to "zaległości magazynowe". Nigdzie przecież nie ma obowiązku sprzedawania po cenie dystrybutora czy producenta! Ten sam scalak można sprzedać zarówno za 1 PLN jak i 100 PLN. Kwestia wolnego rynku.

    Aby być jako tako pewnym, że układy są legalne, Allegro musiałoby wymagać oświadczenia że sprzedawane układy nie są próbkami. Nie można domniemywać, że jeżeli ktoś sprzedaje pojedyncze sztuki, określonej firmy, po cenie niższej niż dystrybutor, to są to próbki. Ja bym był daleki od takiego stwierdzenia.

    Poza tym jak określić jaka ilość jest próbką? 1 sztuka? 2, 5, 10, 50?

    Moim zdaniem stosowne oświadczenie sprzedającego na aukcji musi być wystarczające.
  • #6 5941488
    solar1
    Poziom 15  
    Posty: 185
    Pomógł: 2
    Ocena: 11
    mklos1 ..zaleglosci magazynowe ukladu co niedawno wszedl na rynek ? - smieszne
  • #7 5941631
    Balu
    Poziom 38  
    Posty: 4397
    Pomógł: 323
    Ocena: 48
    @Faces nie wiem co można zrobić za bardzo, dlatego rozpocząłem wątek na forum allegro - może tam się tym administracja zainteresuje...
    Łukasz.
    Można zawsze jeszcze pisać mejle do allegro...
  • #8 5943196
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    solar1 napisał:
    mklos1 ..zaleglosci magazynowe ukladu co niedawno wszedl na rynek ? - smieszne


    Wcale nie. Służbowo często zamawiam układy, które są w Polsce praktycznie nieosiągalne za pośrednictwem polskich firm. To że dany układ nie jest dostępny u polskiego dystrybutora, to nie oznacza że jest to próbka. Jest bardzo dużo firm zagranicznych, które mają pokaźne magazyny w stosunku do polskich dystrybutorów. PRL dawno się skończył. Można kupić towar za granicą.

    Są inne nabycia układów (inne niż samplowanie), które nie są dostępne u polskich sprzedawców, dlatego nie da się jednoznacznie powiedzieć, że dana aukcja dotycząca układów jest legalna bądź nie.

    Powoli zaczyna się uwidaczniać to co w Polsce jest powszechne, czyli buble prawne. Prawodawca uchwala prawo zanim przewidzi wszystkie możliwe sytuacje... Aby móc powiedzieć, że aukcja jest nielegalna, trzeba mieć jednoznanczy dowód. To że dany układ jest sprzedawany taniej lub nie jest dostępny u polskich sprzedawców, nie jest jednoznaczny.
  • #9 5943859
    Taenia_Saginata
    Poziom 31  
    Posty: 2045
    Pomógł: 38
    Ocena: 111
    Ja sobie duzo sampli pozamawialem mieszkajac chwile w UK. Paczke z TI zamowilem w srode kolo poludnia. Kurier ja przywiozl w piatek rano. Na uklady z analoga i maxima trzeba bylo dluzej czekac. Glownie DACe i inne uklady audio bardzo ciezko dostepne w polsce.

    Z oskarzaniem sprzedawcow z allegro trzeba uwazac bo niektorzy te uklady maja np. z w pelni legalnych zamowien zbiorowych zza granicy. Jednego takiego sprzedawce znam, i widzialem jak go oskarzali o sprzedawanie probek.
  • #11 5945138
    Balu
    Poziom 38  
    Posty: 4397
    Pomógł: 323
    Ocena: 48
    Specjalnie nie podawałem nicków, co by nie szkalować nikogo bo a nóż widelec... Napisz kolego do Allegro, ja tak zrobiłem.
  • REKLAMA
  • #12 5945495
    ks_fenix
    Poziom 23  
    Posty: 692
    Pomógł: 44
    Ocena: 29
    Masakra przetworniki po 1.5 zł. Normalnie płakać się chce. Taka jest niestety Polska, a raczej niektóre elementy w niej zamieszkujące
  • #13 5945795
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    beyma napisał:
    Allegro

    Jak to nie są sample to mi zaraz kaktus na ręce urośnie


    Jest szansa, że może Ci wyrosnąć, gdyż poza okazyjnie niską ceną oraz małą ilością nie ma żadnych innych dowodów na to, że sprzedający nabył układy w formie próbek.

    Nie powiem. Pewne aukcje wzbudzają u mnie pewne podejrzenia, ale jestem daleki od stawiania komuś zarzutów o sprzedaż próbek.

    Potwierdzam to co powiedział Taenia_Saginata o zamówieniach zbiorczych, bo sam tak robię zawodowo. Przy okazji jakichś zamówień z USA, zamawiam po kilka sztuk układów, które mogą się przydać w najbliższej przyszłości (przesyłka z USA trochę kosztuje). Na magazynie zalega mi kilkadziesiąt różnych układów w ilościach po kilka szt, które były zakupione a nie samplowane.

    Jeżeli ktoś ma podobny magazyn "próbek", może się go pozbyć w legalny sposób za dowolną cenę. I to ile straci czy zarobi - jego sprawa - oczywiście dopóki jest to w granicy prawa. Nie da się stwierdzić na podstawie aukcji w internecie jaki sposób układy zostały nabyte!

    Zobaczcie drodzy forumowicze. O legalności aukcji decyduje forma w jakiej zostały nabyte układy (próbka, bądź zakup). Natomiast my próbujemy tą legalność określić na postawie ceny, ilości sprzedawanych, dostępności, nowości układów itp, czyli wszystkich czynników, tylko nie tych kluczowych. Jak dla mnie sprawa jest nie do rozstrzygnięcia. Chyba że ktoś ma kryształową kulę...
  • #14 5945813
    Balu
    Poziom 38  
    Posty: 4397
    Pomógł: 323
    Ocena: 48
    mklos1 piszesz, że zamawiasz w firmie czasem coś na wyrost...ale masz na to jakiekolwiek papiery do poświadczenia...
    Jak jak coś zamawiam też mam odpowiednie dokumenty do tego...
  • #15 5945885
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    Balu napisał:
    mklos1 piszesz, że zamawiasz w firmie czasem coś na wyrost...ale masz na to jakiekolwiek papiery do poświadczenia...
    Jak jak coś zamawiam też mam odpowiednie dokumenty do tego...


    Faktury u księgowej?
    No generalnie z każdego PLN czy USD wydanego firma musi się rozliczyć więc faktury zawsze będą, chyba że ktoś prowadzi kreatywną księgowość.

    Nawet jak się zamawia prywatnie, to też ślad jest. Jak nie w postaci pełnej faktury, to paragonu, czegokolwiek. No chyba że ktoś pozbywa się namiętnie wszystkich dokumentów.

    Balu, czy dążysz do stwierdzenia, ze jeżeli ktoś nie jest w stanie okazać dokumentu potwierdzającego nabycie, to układy które sprzedaje są próbkami?
  • #16 5946047
    Balu
    Poziom 38  
    Posty: 4397
    Pomógł: 323
    Ocena: 48
    Chciałbym, niestety było by to na 99,99% niezgodne z prawem, lecz jeśli ktoś na stałe sprzedaje na allegro tego typu rzeczy, a zarazem nie może/(nie chce?) nigdy pokazać niczego związanego z zakupem, to jakie wnioski snuć?
  • #17 5946084
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    Balu napisał:
    Chciałbym, niestety było by to na 99,99% niezgodne z prawem, lecz jeśli ktoś na stałe sprzedaje na allegro tego typu rzeczy, a zarazem nie może/(nie chce?) nigdy pokazać niczego związanego z zakupem, to jakie wnioski snuć?


    Próbowałeś kiedyś wydobyć od kogoś takie dokumenty od sprzedawcy, czy tylko jest to twoje domniemanie, że sprzedający ich nie posiada?
  • REKLAMA
  • #19 5946113
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    Podejrzewam, że Allegro nie robi nic w tym kierunku dokładnie z tych powodów, które opisałem w poprzednich wypowiedziach. Żeby było sprawiedliwie musieliby zakazać handlu układami elektronicznymi w ilościach detalicznych.
  • #20 5946122
    Balu
    Poziom 38  
    Posty: 4397
    Pomógł: 323
    Ocena: 48
    Też mi się tak wydaje, jednak spróbować zawsze można... Jak piszę, nie chodzi mi o to, że Ci ludzie po prostu kradną. Chodzi mi o to, że kiedyś będę potrzebował do PROTOTYPU jakiś przetwornik ED za 50USD albo cokolwiek innego w czort drogiego i zupełnie u nas niedostępnego i będę musiał obejść się smakiem, bo ktoś dziś zarabia na tym całkiem ładną kasę...

    Łukasz.
  • #21 5952080
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48808
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4183
    Chyba jest jeszcze jedno możliwe źródło tanich elementów elektronicznych na Allegro - być
    może ktoś to załatwił tak, że sprzedaje to legalnie: z przesyłek skonfiskowanych przez celników.
    Zasadniczo takie przesyłki miały być niszczone, ale może jakoś to załatwiono, że mogą być
    sprzedawane pod pewnymi warunkami (m. in. żeby dało się ustalić, ile i za jaką cenę, żeby
    to nie były przedmioty, których nie wolno wwozić do Polski - nie wiem, może jeszcze coś).

    Sprzedawanie sampli - trochę nie rozumiem, bo producent wysyła je na dany adres raz,
    potem to już raczej oczekuje, że ktoś kupi, a nie będzie znowu prosił o darmowe sample
    - więc żeby tym pohandlować na większą skalę, trzeba mieć wielu pomocników, którzy
    użyczą adresów (żeby na te adresy przychodziły sample), wymyślać nazwy firm (które
    miałyby być odbiorcami tych sampli) - myślę, że to więcej kombinowania, niż zarobku.

    Jeśli mamy uzasadnione podejrzenie, że rzeczywiście sample w znaczących ilościach
    trafiają na Allegro, to może by się dało określić, jak producent, który jest proszony
    o te sample, może szybko ustalić, kto go o to prosi - np. czy to jest firma, która działa
    legalnie i stabilnie, i może przez wiele lat być odbiorcą ich produktów - wtedy warto
    wysłać sample, bo to może zadecydować o tym, że później będzie z nim handlować -
    czy firma, którą wymyślono tylko po to, żeby zamówić kilka sampli, i sprzedać je.

    W Polsce firmy, które zamierzają prowadzić działalność przez dłuższy czas, zwykle są
    zarejestrowane - mają numery KRS i REGON, i mogą je podać, kiedy proszą o sample;
    gdybym ja miał prosić o sample jako pracownik uniwersytetu, mógłbym podać, gdzie
    na stronie mojego uniwersytetu można znaleźć mój adres e-mail, a serwer, na którym
    jest ta strona używa adresu IP z puli zarejestrowanej na mój uniwersytet.
    (a osobna sprawa, że u nas z samplami raz wyszło tak, że poprosiliśmy o próbkę jakiejś
    folii, żeby stwierdzić, czy nada się do wykonania elementów do naszej aparatury; firma
    przesłała nam 'sample' po chyba kilka kilo kilku rodzajów folii, co wystarczy nam na może
    100 lat - chyba nie ma większych szans, żebyśmy u nich teraz zamówili taką folię... no,
    może za 90 lat zamówimy, jak jeszcze będą ją produkować, a my będziemy pamiętać
    - myślę, że chcieli zrobić nam prezent, albo grubo przecenili skalę naszych działań ;))

    Dobrze byłoby, żeby dla każdej grupy odbiorców, dla której producent może zechcieć
    wysyłać sample, był określony sposób pozwalający szybko zweryfikować, czy ten, kto
    o te sample prosi, rzeczywiście należy do danej grupy - producent mógłby nawet zrobić
    na stronie WWW formularz zamówienia, który po wybraniu grupy pokazał odpowiednie
    dla danej grupy pytania o dane pozwalające na taką wersyfikację.
  • #22 5952671
    Balu
    Poziom 38  
    Posty: 4397
    Pomógł: 323
    Ocena: 48
    Co do konfiskat celnych, sample z m. chyba nie zostają na cle - zawsze dochodzą przynajmniej do mnie. IMHO powinni robić tak jak np. Sensirion - nie mają programu sampli, jak poprosisz, podeślesz dokumentacje - za 2 dni sample są.
    TI ponoć też tak czasem robi.

    Łukasz.
  • #23 5953192
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48808
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4183
    Pytanie o dokumentację to też jakiś sposób sprawdzenia - jeśli jeszcze zwróci się uwagę na to,
    czy kilka firm proszących o sample nie posyła tej samej dokumentacji - przecież nikt nie będzie
    robić osobnej dokumentacji do każdej sztuki sampli, które chce potem sprzedać na Allegro.
  • #24 5953308
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    Moim zdaniem nie ma skutecznych metod na sprawdzenie przez producenta, czy wysyła sample do oszusta, czy klienta, który potrzebuje uruchomić prototyp. Gdyby takie metody były, z pewnością wykorzystywane.
  • #25 5953472
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48808
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4183
    A moim zdaniem są - przynajmniej, jakbym ja potrzebował sampli, to mnie można sprawdzić.

    Ale żeby sprawdzać, trzeba wiedzieć, jak to zrobić, mieć jakieś informacje o kraju, którego
    to dotyczy - na przykład jak mając nazwę i adres firmy sprawdzić, że jest zarejestrowana,
    kiedy się zarejestrowała, według jakich zasad prawnych działa, jaki ma majątek... te dane
    są dostępne, takie dane się sprawdza przy transakcjach - chodzi o to, żeby można było
    sprawdzać je szybko, najlepiej kilka kliknięć w przeglądarce i mamy informację.
  • #26 5955251
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    _jta_ napisał:
    A moim zdaniem są - przynajmniej, jakbym ja potrzebował sampli, to mnie można sprawdzić.

    Ale żeby sprawdzać, trzeba wiedzieć, jak to zrobić, mieć jakieś informacje o kraju, którego
    to dotyczy - na przykład jak mając nazwę i adres firmy sprawdzić, że jest zarejestrowana,
    kiedy się zarejestrowała, według jakich zasad prawnych działa, jaki ma majątek... te dane
    są dostępne, takie dane się sprawdza przy transakcjach - chodzi o to, żeby można było
    sprawdzać je szybko, najlepiej kilka kliknięć w przeglądarce i mamy informację.


    Sprawdzenie danych o jakich mówisz, nie jest proste. Trzeba posadzić człowieka, któremu trzeba zapłacić ileś dolarów na godzinę, aby weryfikował dane. Najwyraźniej jest to nieopłacalne.

    Poza tym chyba demonizujemy temat. Sprzedarz próbek na Allegro to nie jest jakiś przemysł z którym trzeba walczyć. Nie da się robić tego na dużą skalę. Problem niechętnęgo wysyłania próbek do PL przez producentów nie wynika z tego, że są one potem odsprzedawane, tylko ogólnego uzysku liczba wysłanych próbek, do liczny układów sprzedanych do Polski.

    Przemysł elektroniczny w Polsce nie istnieje bądź też produkcja jest mała (mam tu na myśli firmy czysto polskie). Dużo próbek zamawiają hobbyści, którzy zrealizują jedno, dwa urządzenia i na tym się kończy.
  • #27 5956403
    grzesiekw12
    Poziom 22  
    Posty: 408
    Pomógł: 47
    Ocena: 72
    Przyznam że sam kupiłem na alledrogo kilka kostek za psie pieniądze i domyślam się ich pochodzenia. Uważam że producenci układów nie będą szukać firm, i rozmyślać czy wysłać im próbkę czy też nie. Nie każda firma ma swoje www, a na pewno nie jakaś mała o ograniczonym profilu działalności. Jedynym sposobem ukrócenia handlu samplami według mnie było by grawerowanie przy symbolu odpowiedniego napisu lub znaczka. Niby sprzedający mógł by wstawić zdjęcie detalu "sklepowego", ale już kupujący wiedział by na 100% co kupił.
    Jedyny minus znakowania, to producent musiał by nanosić dodatkowy nadruk albo na etapie produkcji, albo zaopatrzyć oddziały dystrybucji w odpowiednie grawerki.
    Pozdrawiam
  • #28 5957429
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8393
    Pomógł: 375
    Ocena: 1027
    mklos1 napisał:

    Sprawdzenie danych o jakich mówisz, nie jest proste. Trzeba posadzić człowieka, któremu trzeba zapłacić ileś dolarów na godzinę, aby weryfikował dane. Najwyraźniej jest to nieopłacalne.

    Poza tym chyba demonizujemy temat. Sprzedarz próbek na Allegro to nie jest jakiś przemysł z którym trzeba walczyć. Nie da się robić tego na dużą skalę. Problem niechętnęgo wysyłania próbek do PL przez producentów nie wynika z tego, że są one potem odsprzedawane, tylko ogólnego uzysku liczba wysłanych próbek, do liczny układów sprzedanych do Polski.

    Przemysł elektroniczny w Polsce nie istnieje bądź też produkcja jest mała (mam tu na myśli firmy czysto polskie). Dużo próbek zamawiają hobbyści, którzy zrealizują jedno, dwa urządzenia i na tym się kończy.

    Oczywiście że tak.
    To nie odsprzedaż sampli powstrzymuje producenckie programy samplowe, tylko niski współczynnik zakupów od samplo-biorców.
  • #29 5958170
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48808
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4183
    Jedno z drugim ma związek: jeśli większość zamówień sampli jest po to, żeby odsprzedać na Allegro,
    i ten, kto tak zamawia sample, nigdy nie robi potem zakupów, to średni współczynnik zakupów jest niski.

    Myślę, że gdyby zamówienia były głównie od hobbystów, to dla producentów miałoby sens wysyłać im
    sample - ale pod pewnym warunkiem, że ten hobbysta robi coś w takim celu, żeby się czegoś nauczyć
    - bo to za jakiś czas, może za kilka lat, zwykle doprowadza do tego, że on będzie chciał coś kupić -
    to, że ktoś pracując umie coś zaprojektować, i jego firma robi zamówienia na elementy, żeby według
    tego projektu coś produkować, zwykle wynika z tego, że ten ktoś zaczynał jako hobbysta, i się uczył.
  • #30 5960426
    mklos1
    Poziom 25  
    Posty: 717
    Pomógł: 68
    Ocena: 121
    _jta_ napisał:

    Myślę, że gdyby zamówienia były głównie od hobbystów, to dla producentów miałoby sens wysyłać im
    sample - ale pod pewnym warunkiem, że ten hobbysta robi coś w takim celu, żeby się czegoś nauczyć
    - bo to za jakiś czas, może za kilka lat, zwykle doprowadza do tego, że on będzie chciał coś kupić -
    to, że ktoś pracując umie coś zaprojektować, i jego firma robi zamówienia na elementy, żeby według
    tego projektu coś produkować, zwykle wynika z tego, że ten ktoś zaczynał jako hobbysta, i się uczył.


    Takie praktyki może stosować monopolista lub firma, która posiada większość rynku na dany produkt, aby przywiązać klienta do marki lub konkretnego produktu (np Microsoft nieoficjalnie przymyka oko na pirackie wersje systemów w domach, przez co przywiązuje klienta do produktu. Taki użytkownik w pracy będzie chciał korzystać z Windows, a licencje komercyjne to już pewny zarobek).
    Przykład. LM555. Produkują to niemal wszyscy znani producenci, więc walczy się ceną. Programy samplowe to dodatkowe koszty przekładające się na cenę produktu. Czasami poprostu się nie opłaca i tyle.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemu sprzedaży próbek układów scalonych (sampli) na platformie Allegro oraz wpływu tego procederu na politykę producentów w zakresie wysyłania darmowych próbek do Polski. Uczestnicy omawiają trudności w uzyskaniu sampli od firm takich jak Maxim, Analog Devices, Texas Instruments czy Freescale, które coraz częściej ograniczają lub zaprzestają wysyłki do polskich odbiorców, co jest częściowo spowodowane obawami przed odsprzedażą próbek na aukcjach internetowych. Poruszono kwestie prawne i praktyczne związane z identyfikacją sampli na Allegro, wskazując na brak skutecznych metod weryfikacji pochodzenia układów oraz trudności w egzekwowaniu zakazu sprzedaży próbek. Wskazano, że niska dostępność i wysokie koszty wysyłki sampli do Polski wpływają na decyzje producentów i użytkowników. Proponowano rozwiązania takie jak oznaczanie próbek specjalnym grawerem lub znakami, a także współpracę z producentami w celu lepszej weryfikacji odbiorców sampli (np. studenci, inżynierowie). Podkreślono, że problem wynika głównie z niskiego współczynnika konwersji sampli na zamówienia produkcyjne w Polsce, a nie z samej odsprzedaży. Dyskutowano także o legalności i moralności sprzedaży sampli oraz o wpływie tego procederu na dostępność układów dla hobbystów i profesjonalistów. Wskazano, że sprzedaż sampli na Allegro odbywa się często na niewielką skalę, a układy trafiają do prototypów i projektów niekomercyjnych. W efekcie producenci ograniczają programy samplowe, co utrudnia dostęp do nowoczesnych i specjalistycznych komponentów w Polsce.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA