Witam.
Silnik 1.4, auto coś po 2000 roku.
Problem polega na tym, że przy próbie rozruchu silnik zapala na moment i gaśnie. Wymieniłem silnik krokowy i wydawałoby się, że już jest ok, ale jak tylko wystygł problem powrócił. Oczywiście jak mu się naciśnie pedał gazu, to odpali i pracuje ok. Im cieplejszy, tym problem zanika. Mimo to, to start ma taki dziwny. Najpierw bardzo niskie obroty, za moment powyżej 1100-1700 RPM i nieco spadną tak do około 1000.
"Potencjometr" położenia przepustnicy pokazuje napięcia między 1,3V a 4,6V w zależności czy przepustnica otwarta czy zamknięta.
Gdzie szukać jeszcze przyczyny?.
Po odpięciu silnika krokowego pali ok.
Zawór silnika krokowego ustawiłem w pozycji zamkniętej(maksymalnie wysunięty) podczas montażu.
Wygląda na to, że krokowy świruje. Pewnie otwiera się minimalnie, za moment domyka całkowicie lub prawie całkowicie, po to żeby otworzyć się do momentu w jakim ma być. ECU podstawiane też nic nie wniosło.
Może jakiś czujnik?, może jak wiele razy mi się obiło o uszy, że cewka może mieć przebicia? -tego nie sprawdzałem.
Błędów nie wywala, tzn. jest tylko w parametrach, że przepustnica do połowy otwarta, mimo, że jest zamknięta całkowicie. Oczywiście pomiar na zgaszonym silniku.
Dziękuję za ewentualną pomoc!
Silnik 1.4, auto coś po 2000 roku.
Problem polega na tym, że przy próbie rozruchu silnik zapala na moment i gaśnie. Wymieniłem silnik krokowy i wydawałoby się, że już jest ok, ale jak tylko wystygł problem powrócił. Oczywiście jak mu się naciśnie pedał gazu, to odpali i pracuje ok. Im cieplejszy, tym problem zanika. Mimo to, to start ma taki dziwny. Najpierw bardzo niskie obroty, za moment powyżej 1100-1700 RPM i nieco spadną tak do około 1000.
"Potencjometr" położenia przepustnicy pokazuje napięcia między 1,3V a 4,6V w zależności czy przepustnica otwarta czy zamknięta.
Gdzie szukać jeszcze przyczyny?.
Po odpięciu silnika krokowego pali ok.
Zawór silnika krokowego ustawiłem w pozycji zamkniętej(maksymalnie wysunięty) podczas montażu.
Wygląda na to, że krokowy świruje. Pewnie otwiera się minimalnie, za moment domyka całkowicie lub prawie całkowicie, po to żeby otworzyć się do momentu w jakim ma być. ECU podstawiane też nic nie wniosło.
Może jakiś czujnik?, może jak wiele razy mi się obiło o uszy, że cewka może mieć przebicia? -tego nie sprawdzałem.
Błędów nie wywala, tzn. jest tylko w parametrach, że przepustnica do połowy otwarta, mimo, że jest zamknięta całkowicie. Oczywiście pomiar na zgaszonym silniku.
Dziękuję za ewentualną pomoc!