Kopiarka z przebiegiem 430K.
Niedawno (ok. 30K) wymieniony bęben, również niedawno wymieniłem deweloper.
Nigdy z tym urządzeniem nie było problemów. Dzienny przebieg to czasem i 300 arkuszy A4 (drukarka sieciowa).
10 dni temu dostałem informację o bladych wydrukach.
W zespole wywołania była śladowa ilość dewelopera. Oczywiście pojemnik na zużyty toner był nienormalnie ciężki.
Także powierzchnia bębna pozostawiała wiele do życzenia. Z głębokimi rysami była pokryta cienką warstwą dewelopera.
Przejrzałem dokładnie cały zespół nie znalazłszy niczego nienormalnego.
Uzupełniłem brakującą ilość nośnika, sprawdziłem parametry dozowania toneru, jakość wydruków (i kopii), przepuściłem ok. 50 arkuszy, obejrzałem ponownie bęben i spokojnie zostawiłem maszynę.
Sielanka nie trwała zbyt długo. Dzisiejszy telefon zwalił mnie z nóg...
Czy ktoś z Kolegów spotkał się z podobnym problemem?
Niedawno (ok. 30K) wymieniony bęben, również niedawno wymieniłem deweloper.
Nigdy z tym urządzeniem nie było problemów. Dzienny przebieg to czasem i 300 arkuszy A4 (drukarka sieciowa).
10 dni temu dostałem informację o bladych wydrukach.
W zespole wywołania była śladowa ilość dewelopera. Oczywiście pojemnik na zużyty toner był nienormalnie ciężki.
Także powierzchnia bębna pozostawiała wiele do życzenia. Z głębokimi rysami była pokryta cienką warstwą dewelopera.
Przejrzałem dokładnie cały zespół nie znalazłszy niczego nienormalnego.
Uzupełniłem brakującą ilość nośnika, sprawdziłem parametry dozowania toneru, jakość wydruków (i kopii), przepuściłem ok. 50 arkuszy, obejrzałem ponownie bęben i spokojnie zostawiłem maszynę.
Sielanka nie trwała zbyt długo. Dzisiejszy telefon zwalił mnie z nóg...
Czy ktoś z Kolegów spotkał się z podobnym problemem?