Raczej MΩ. To co przedstawia rysunek to tylko stopień końcowy. Po podłączeniu typowego źródła dźwięku (odtwarzacz CD, mp3, komputer) będzie to grało bardzo cicho - potrzebny jest jeszcze jeden stopień wzmocnienia.
Nie ma tam regulacji glośności i w dodatku sprzężenie zwrotne jest dość nietypowe. Ten wzmacniacz
Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany zbudowało z sukcesem wielu początkujących. Zasilacz nie musi być aż tak rozbudowany, wystarczy jedno ogniwo C-R-C. Masz tam gotowe rysunki płytek drukowanych, co pozwoli ci uniknąć walki z przydźwiękiem i sprzężeniami (w jednym z wątków obok kolega męczy się już cztery strony

) i główkowania jak rozplanować montaż, chociaż ja i tak zbudowałem go bez płytki i żadnych problemów nie było. Schemat samego wzmacniacza możesz też nieco uprościć, np. pominąć wszystkie dodatkowe kondensatory foliowe bocznikujące elektrolity (C3, C5), także C1 nie jest bezwzględnie konieczny, a oba rezystory R1 i R3 zastąpić jednym o rezystancji równej ich sumie. Sprzężenie dołączysz wtedy bezpośrednio na nóżkę katody. Także rezystory R1 i R7 nie muszą być montowane, chociaż w pewnych okolicznościach zapobiegają wzbudzaniu się lamp.
Nic prostszego już nie da się wymyślić.
Dołożyłem też układ z okiem magicznym który tszczesn poleca powyżej - działa rewelacyjnie.