Śmieci nie skasujesz, bo mogą być to śmieci prądowe, a takie są nie do ugryzienia.
Po pierwsze, w jakim celu jest RCD na falownik ?
W jakim zakresie uzupełnia ochronę ? Jeżeli jest to ochrona przed dotykiem pośrednim, to RCD jest zbędny, bo załatwia to S-ka. I to niezawodnie. Do tego typu ochrony powinien być RCD 300mA, a nie 30 mA.
Uzupełnienie ochrony przed dotykiem bezpośrednim nie ma sensu. Bo w jaki sposób obsługa może dotknąć do przewodu pod napięciem. Jest to wykluczone. A obudowa to dotyk pośredni i PE.
RCD 30mA realizuje tylko ochronę przed dotykiem bezpośrednim, bo jego parametr,
to prąd rażeniowy jak człowiek dotknie bezpośrednio fazy.
Co ja bym zrobił ? Wydzielić tą pompę z głównego RCD, jak koniecznie z powodu mody ma to być RDC, to dać RCD 300mA, najlepiej 1A. Problemy znikną. Dotyk pośredni.
Prawdopodobnie nikt nie analizował realnej konieczności istnienia RCD. I jest on niepotrzebny.
RCD 30mA - typowa aplikacja "dwa w jednym". realizująca jednocześnie ochronę przed dotykiem pośrednim i bezpośrednim. Taka aplikacja działa prawidłowo, tylko pod warunkiem prawie idealnej sieci i odbiorników.
Dlaczego ? Wymagania na te dwie opcje wzajemnie się wykluczają.Jeżeli zastosujemy RCD 30mA, to w ochronie przed dotykiem pośrednim będzie zrzucał przy napięciu 0,05 V AC na obudowie(dopuszczalne 50V). RCD 300 mA nie będzie z kolei realizował ochrony przed dotykiem bezpośrednim (412.).
Na dodatek są filtry przeciwzakłóceniowe. Filtry w falowniku mogą mieć znacznie
większe pojemności niż w pralce. W obiekcie mogą być jeszcze inne filtry, w urządzeniach 1 klasy. W efekcie prądy w filtrach do PE się sumują. RCD nie całkuje prądu. Pracuje na zboczu, impuls 1-2 msek spowoduje zrzut RCD.
Taki impuls może wystąpić przy gwałtownym skoku napięcia fazowego powstałym z innego powodu.
Bronek