Kolego tmf, dziekuję za rady. zbieram po prostu opinię. Natomiast odpowiedź że są szybsze procki to ostania rzecz której się spodziewałem. Wiem że to nie miejsce i czas bo dyskusje o tym co lepsze toczą się tutaj od wieków i toczyć się będą dalej. Ale ostatnio robiłem przymiarkę do jakiegoś ARM-a i poległem we własnych rozwarzaniach. Bo jak trafiłem na niedroga płytę to zatrzymałem się na zabójczo drogim programatorze i deburgerze. Jak połączyłęm jedno i drugie w rozsądną całość to odpadłem na środowisku do programowania i to tylko po to aby dane na magistrali 8-bitowej szybciej "ganiały" Zatem przetaktowanie jest najprostszym rozwiązaniem jakie mi przyszło do głowy. Jesli czujesz się na siłach to podsuń mi optymalne rozwiązanie na :
- procka mało skomplikowanego bez wodotrysków typu atmega32
- obszerną polskojęzyczną literaturą.
- chodzącego na 25-36 MHz
- z tanią płytą ewaluacyjną
- niedrogim programatorem deburgerem
- łatwym w obsłudze i niepłatnym środowiskiem jak AVR Studio
- i w dodatku możliwym do zaprogramowania w jednym przebiegu bez konieczności stosowania bootloaderów, restartowania procka czy też jakiś programów terminalowych
Jeśli coś takiego mi zaproponujesz z miejsca włażę pod stół i odszczekuje pomysł przetaktowania procesora. PZDR
Byłem bliski zainwestowania w AtXmega jednak jak popatrzyłem na AVR ONE lub JTAGICE mkII po prostu wymiękłem, płytę bym już sam popełnił.
A co do padania z racji prędkości, to jesli jakiś procek za 8 lub 16 PLN padnie po kilku tygniach to wsadzi się nowy i tyle zmartwienia. Za tym co piszę wyżej przemawia moja wygoda, piszę program w avr studio, jtag mi to upycha w procku, z miejsca widzę efekt roboty bez konieczności ciągłego kombinowania przy płycie czy dodatkowych programach narzędziowych.