Witam!
5 mies temu kupiłem Lanosa 1.5 16V 1999rok z instalacją gazową Stefanelli (data montażu 2004r). Aktualny przebieg to 147 tys (nie mam pewności czy to faktyczny przebieg czy nie).
W samochodzie została wymieniona:pompa paliwa, filtr paliwa, filtr powietrza, olej, filtr oleju, świece, przewody zapłonowe oraz rozrząd.
Problem polega na tym, że gdy silnik jest zimny to jest wszystko dobrze, natomiast gdy się nagrzeje to nagle gaśnie i nie da się go uruchomić ani na benzynie ani na gazie. Czasem wystarcza trzymać go cały czas na obrotach co jest niemożliwe w mieście bo nikt nie ma 3 nóg żeby hamować, trzymać sprzęgło i trzymać gaz, lecz czasem nawet wciśnięcie gazu "do dechy" nie pomaga i samochód gaśnie. Późniejsze uruchomienie go trwa zazwyczaj jakieś 5-10min.Temp silnika nie utrzymuje się na stałym poziomie (raz jest za niska, raz za wysoka) a nagrzewnica grzeje bardzo słabo-to zaczęło się dziać po wymianie kompletnego rozrządu (wraz z pompą wody oczywiście).
Problem jest na tyle uporczywy że przejechanie więcej jak 3km staje się udręką ;/.
Mogę dodać że samochód lepiej pracuje na gazie niż na benzynie.
Jeśli ktoś ma pomysł czego może to być wina to chętnie spróbuję swoich sił.
P.S. Prawdopodobnie uszkodzona jest jeszcze sonda lambda ponieważ pomiar miernikiem (oczywiście na ciepłym silniku, na benzynie) wartość jest stała i wynosi 0,125V, niezależnie czy na wolnych obrotach czy przy odcięciu.
Pozdrawiam
Dodam że samochód gaśnie zarówno na benzynie jak i na lpg, a na wężu od parownika nie ma silnika krokowego tylko śruba (tylko do czego służy??)
5 mies temu kupiłem Lanosa 1.5 16V 1999rok z instalacją gazową Stefanelli (data montażu 2004r). Aktualny przebieg to 147 tys (nie mam pewności czy to faktyczny przebieg czy nie).
W samochodzie została wymieniona:pompa paliwa, filtr paliwa, filtr powietrza, olej, filtr oleju, świece, przewody zapłonowe oraz rozrząd.
Problem polega na tym, że gdy silnik jest zimny to jest wszystko dobrze, natomiast gdy się nagrzeje to nagle gaśnie i nie da się go uruchomić ani na benzynie ani na gazie. Czasem wystarcza trzymać go cały czas na obrotach co jest niemożliwe w mieście bo nikt nie ma 3 nóg żeby hamować, trzymać sprzęgło i trzymać gaz, lecz czasem nawet wciśnięcie gazu "do dechy" nie pomaga i samochód gaśnie. Późniejsze uruchomienie go trwa zazwyczaj jakieś 5-10min.Temp silnika nie utrzymuje się na stałym poziomie (raz jest za niska, raz za wysoka) a nagrzewnica grzeje bardzo słabo-to zaczęło się dziać po wymianie kompletnego rozrządu (wraz z pompą wody oczywiście).
Problem jest na tyle uporczywy że przejechanie więcej jak 3km staje się udręką ;/.
Mogę dodać że samochód lepiej pracuje na gazie niż na benzynie.
Jeśli ktoś ma pomysł czego może to być wina to chętnie spróbuję swoich sił.
P.S. Prawdopodobnie uszkodzona jest jeszcze sonda lambda ponieważ pomiar miernikiem (oczywiście na ciepłym silniku, na benzynie) wartość jest stała i wynosi 0,125V, niezależnie czy na wolnych obrotach czy przy odcięciu.
Pozdrawiam
Dodam że samochód gaśnie zarówno na benzynie jak i na lpg, a na wężu od parownika nie ma silnika krokowego tylko śruba (tylko do czego służy??)