Cześć.
Dziś przy zmianie alternatora bo się rozleciał znalażłem takie coś, leżące swobodnie na podłużnicy. Od tego idzie kabelek w wiązkę.
Taka porcelanowa rurka owinięta drutem dość grubym jak od instalacji domowej.
Zapewne to kiedyś miało obudowę ale dopiero poznaję klekota bo niedawno kupiony.
Foto poniżej:
Dziękuję za podpowiedzi.
Dodam ze cały czas mi się pali pomarańczowa lampka z lewej strony na zegarach. NIe wygląda to jak spiralka świec tylko jakby zbiorniczek z 3ma poziomymi kreskami wewnątrz. Auto pali od strzała, nie kopci, nie puszcza Batorego.
EDIT: Dołaczam foto kontrolki
Sorki za jakość, nie mam makro w aparacie.
Dziś przy zmianie alternatora bo się rozleciał znalażłem takie coś, leżące swobodnie na podłużnicy. Od tego idzie kabelek w wiązkę.
Taka porcelanowa rurka owinięta drutem dość grubym jak od instalacji domowej.
Zapewne to kiedyś miało obudowę ale dopiero poznaję klekota bo niedawno kupiony.
Foto poniżej:
Dziękuję za podpowiedzi.
Dodam ze cały czas mi się pali pomarańczowa lampka z lewej strony na zegarach. NIe wygląda to jak spiralka świec tylko jakby zbiorniczek z 3ma poziomymi kreskami wewnątrz. Auto pali od strzała, nie kopci, nie puszcza Batorego.
EDIT: Dołaczam foto kontrolki
Sorki za jakość, nie mam makro w aparacie.