Witam mam problem z dyskiem USB HDD Toshiba 1 tb. Cały czas dysk działał wyśmienicie i zaznaczam nie był często używany (ma 2 miesiące od nowości) a dziś odmówił posłuszeństwa. Komputer po podłączeniu już nie wykrywa dysku. Dysk startuje normalnie zapala się dioda mówiąca o gotowości dysku do pracy i na tym koniec. Nie odpala się nic więcej. Dysku nie widać w managerze urządzeń ani w zarządzaniu dyskami a nie mówiąc już w moim komputerze. Co mogło się stać? Czy miał ktoś taki problem?? Dysk nigdzie mi nie wypadł ani nikt go nie zruszył podczas pracy. Wczoraj przerabiałem mu system plików z fat 32 na ntfs poleceniem convert. Po tym działało również dobrze w nocy oglądałem z niego filmy. W środku siedzi WD 10EAVS 1.0 TB. Może ma ktoś jakieś sugestie??