mam taki problem w suzuki swift 99 benzyna
akumulator laduje sie tylko do napiecia 12.5V
przy najwyzszych obrotach silnika nie przekracza 12.9V (nawet jesli wczesniej naladowalem aku do pelna z prostownika)
gdy pomykam autem z 1-2h na wlaczonym ogrzewaniu tylnej szyby (lub przy inny wiekszym poborze pradu) to napiecie na aku spada do 9V i jest "kaput"
pobor pradu do instalacji jest w normie ~15A przy wlaczonych swiatlach
oczywiscie padlo cos przy alternatorze, ale chcialbym usunac usterke w jeden wieczor na kanale abym mial mobilne auto nastepnego dnia
jaka usterka bedzie najbardziej prawdopodobna?
akumulator laduje sie tylko do napiecia 12.5V
przy najwyzszych obrotach silnika nie przekracza 12.9V (nawet jesli wczesniej naladowalem aku do pelna z prostownika)
gdy pomykam autem z 1-2h na wlaczonym ogrzewaniu tylnej szyby (lub przy inny wiekszym poborze pradu) to napiecie na aku spada do 9V i jest "kaput"
pobor pradu do instalacji jest w normie ~15A przy wlaczonych swiatlach
oczywiscie padlo cos przy alternatorze, ale chcialbym usunac usterke w jeden wieczor na kanale abym mial mobilne auto nastepnego dnia
jaka usterka bedzie najbardziej prawdopodobna?