Witam mam problem z ladowaniem ,zaznaczam ze nie jestem fachowcem w tej dziedzinie i mam awarie z ktora sam musze sobie poradzic.Problem byl zwiazany z piszczeniem paska alternatora po rozruchu,w aucie jest nowy akumulator,rolka i pasek 3 razy mechanicy prubowali naprawic usterke.kiedy pasek piszczał ladowanie spadalo do 11 v,po paru minutach osiagalo 14.2v.Rozebralem alternator i po przemierzeniu miernikiem okazalo sie ze mam walniety mostek.Pojechalem do sklepu ze starym i pani powiedziala ze nie ma identyczngo ale cos mi dopasuje.Wrócilem do domu z prawie identycznym mostkiem różnica polega na tym ze nowy ma kondensator i 3 diody prostownicze.Czesc pasuje idealnie ale po zamontowaniu mam ladowanie na wysokich obrotach max 12.4v pali sie kontrolka akumulator ,czy jest inne wyjscie zeby naprawic sytuacje oprucz zakupu drugiego mostka?