Witam. Mam nadzieję że w dobrym dziale piszę. Mam taki problem z moim simsonem. Po 1 od jakiegoś czasu coś się działo dziwnego z kierunkowskazami, tzn. że raz szybko migały raz wolno. Czy to może być przyczyna przerywacza ( mam oddzielny nie w elbie) ? A 2 problem to Akumulator. Do końca sezonu z akumulatorem nie miałem żadnych problemów. Był doładowywany średnio co 10 dni (w zimie kiedy nie jeżdżę simsonem). A ostatnio szybko niby się doładował i zaczął się "gotować". Dzisiaj chciałem wyjechać simsonem (bo ładna pogoda była i droga) więc sprawdzam czy wszystko działa i nie działają kierunki i klakson. Więc doładowałem go i znowu zaczął się gotować więc odłączyłem go, i chciałem zobaczyć czy działają. Mrugnęły ok 4 razy i wyłączyłem je odpaliłem simsona wyjeżdżam, włączyłem kierunkowskazy i ok 3 razy mrugnęły i przygasły i nie świecą, więc wróciłem do domu podłączam go do ładowania po ok 1 min zaczął się znowu "gotować" więc odłączam, podpinam do simsona kierunki nie świecą, ani kontrolka nie mryga, a od Luzu świeci jasno. Wziąłem miernik na aku było coś koło 17 V
i klakson jak nie działał tak nie działa ale mniejsza z nim bo mógł się spalić bo był 6v a nowy 12 v nie działał. Teraz na mierniku jest 15V a kierunki jak nie działały tak nie działają. Czego to jest wina ? Akumulatora przerywacza czy jeszcze czegoś innego ? Mam instalację 12 V i akumulator Alarmguard 12V 7Ah ( CJ12-7 )
Ps. Nie wiem czy to dziwne czy nie jak włączyłem kierunek i patrzyłem na miernik to Voltarz spadał. Spadł do ponad 10 a kierunki się nie zaświeciły.
Z góry dziękuje za odpowiedź na moje problemy
Pozdrawiam teka2
Ps. Nie wiem czy to dziwne czy nie jak włączyłem kierunek i patrzyłem na miernik to Voltarz spadał. Spadł do ponad 10 a kierunki się nie zaświeciły.
Z góry dziękuje za odpowiedź na moje problemy
Pozdrawiam teka2