Cieszy mnie że ktoś jeszcze zdaje sobie sprawę z podłączenia grzejnika w ten sposób.(chodzi o gromadzenie się w nim osadów)
Niemniej jednak taki sposób jest znany i dość często stosowany w budynkach mieszkalnych (tzw. blokach).
Wszyscy którzy mieli do czynienia z instalacjami na takich blokach wiedzą że to jest częsty sposób montowania grzejników w piwnicach , tam gdzie "poziomy" są umieszczone pod sufitem.
I też będą mieli rację Ci , którzy uważają że te grzejniki nie będą grzać przy grawitacji.
Tam gdzie obieg jest wymuszony pompą i "poparty" prawdziwą regulacją instalacji , te grzejniki sprawują się co najmniej dobrze.
Na tych budynkach jest "prawdziwy odbiór techniczny" i gdyby to było niezgodne ze sztuką budowlaną , nigdy by nie zostały "odebrane".
Proszę uwierzyć że jest to sposób znany a na poparcie tych słów przedstawiam zdjęcie takiego grzejnika , to potwierdza te słowa.
Zapomniałem dodać że "zbieranie" osadów przez te grzejniki to jedyna wada bo zapowietrzanie jest im nieznane . (nie jest prawdą że się zapowietrzają)
Panowie - jedna myśl mi się nasuwa.
To nie są błędy w przedstawionej instalacji. (Błędów musimy szukać nadal)
ps. Ja też jestem zwolennikiem montowania pompy na zasilaniu , lecz to nie zmienia faktu że montaż na powrocie jest poprawny , tylko trzeba dopasować do tego inną armaturę.