Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stukające zawory na zimnym silniku.

03 Sie 2004 15:46 33349 14
  • Poziom 17  
    Tak jak w temacie zawory stukają (klepią) na zimnym silniku wygląda to tak: auto stoi pod blokiem przez noc i jak odpale to po jakiś 5 - 10 sekundah zaczynają klepać zawory, przestają po około 3-4 minutach. Na ciepłym silniku wszystko jest OK. Auto Opel Corsa A 91r 1,2s silnik 12NV zaworów nie ustawia się, tylko są kasatory, olej zmieniałem nie cały 1000 km temu. Co może być przyczyną.
    Z góry wielkie dzięki Pozdrawiam
  • Poziom 34  
    Po mojemu to popychacze hydrauliczne już siadają. Ale nie robiłbm tragedii bo jeśli po nagrzaniu cichną to nie jest jeszcze tak źle. Jeśli klepały na ciepłym to już gorzej.

    P.S Jeśli to wystąpiło po zmianie oleju (wzceśniej było cicho) to może zmieniłeś rodzaj oleju i ten ma inne parametry (gęstość, lepkość) i zaczeły klepać a wcześniejszy olej lepiej "uczelniał" zaworki w popychaczach.
    pozdrawiam.
  • Poziom 17  
    W sumie to teraz zaczeły ale niezauważyłem dokładnie kiedy możliwe że i po zmienie wcześniej jeździłem na Mobil1 15W40 teraz wlałem Lotos chyba City 15W40 oba mineralne. A czy jest sens stosować jakieś zagęszczacze? Moto doktor albo coś podobnego?
    Pozdrawiam
  • Poziom 34  
    Według mnie (może ktoś ma inne zdanie) jeśli po rozgrzniu silnika cichną to bym się narazie zbytnio nie przejmował. Nie chcę tu nic reklamować ale mam folder "uszlachetniaczy" do oleju i widzę środek specjalny do wyciszenia popychaczy hydraulicznych. http://www.liquimoly.pl/new/do_olejow.php drugi od góry.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 26  
    nic nie wlewaj!!!
    widocznie lotos jest troszkę żadszy i przez całą noc spływa do miski olejowej w 100%
    a rano jak odpalasz zimny silnik to zanim pompa zaciągnie olej do góry
    na głowicę i go rozprowadzi to trwa kilka minut a wtedy słychać zawory!
    dlatego też nie jest wskazane ostre gazowanie na zimnym silniku.
    pozdrawiam
  • Poziom 17  
    Nie wiem jak tam syntetyk, ale mineralny lotos to moim zdaniem porażka. W AX 1.4D spuściłem po 4000 km po nagrzaniu był tak rzadki, że spływał z miarki jak woda (musiałem wymienić uszczelniacze), poldek zaraz zaczął się pocić jak głupi i do zmiany oleju nie mogłem z tym dać sobie rady, to samo u kumpla w kadecie. Przepraszam, że trochę nie na temat, ale jak słyszę o jakimś problemie po zalaniu LOTOSA to mnie coś rusza! :evil:
  • Poziom 37  
    Miałem podobnie w Cinkusiu 900. Powiedzieli mi w serwisie ze to normalna sprawa i że można z tym jeździć. Mnie kłapał tylko jeden. W razie czego wymienia się kompletami. Co do Lotosów to od jakiegos czasu leję semisyntetyk i jestem zadowolony. Nie czuję różnicy.
  • Poziom 17  
    Czyli jedyna metoda to wymienić olej na jakiś lepszy.
    A co do tych zagęszczaczy, czy jest sens wlać coś takiego jak i tak mi nie zalezy na oleju? Co gorzej wpływa na silnik to klepanie na słucho z rana czy taki zagęszczacz.
    Wielkie dzięki za odpowiedzi.
    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    lotos to jest śmierć dla silnika proponuje z tych tańszych to elfa ma bardzo dobre parametry pozdrawiam!!!
  • Poziom 37  
    virus_lx napisał:
    ... Czyli jedyna metoda to wymienić olej na jakiś lepszy.
    A co do tych zagęszczaczy, czy jest sens wlać coś takiego jak i tak mi nie zalezy na oleju? Co gorzej wpływa na silnik to klepanie na słucho z rana czy taki zagęszczacz...
    Pozdrawiam


    Gdyby oleje z zagęszczaczem były lepsze - produkowano by takie. A że standardowo nie produkuje się, ja bym był ostrożny z dolewaniem. Kiedys popularne były zagęszczacze z kulkami teflonu. W mojej 20 letniej Skodzie (przebieg 120 000) na jakiś czas poprawiło sprężanie ale i tak nie uniknąłem remontu. Szkoda było wydawać kasę. W tych nowszych silnikach poprawisz jedno - inne parametry pogorszysz. Tak jak koledzy podpowiadali - dobry olej, a jak będzie klapało cały czas - wymiana popychaczy.

    Inna sprawa że któryś przedmówca napisał że jak olej jak rzadki to ścieknie a zamim się rozprowadzi to może klepać. Jeśli dasz zagęszczacz to zanim się rozprowadzi minie więcej czasu. Temperatura oleju też robi swoje (jest rzadszy).
  • Poziom 38  
    Chciałbym się mylić ale z tą gęstoością to coś mi nie pasuje. Skoro zjawisko wystąpiło po zmianie oleju to może się okazać, że obecny olej rozpuscił osad w kanałach silnika który mógła przytkać przepływ. W tym przypadku dopływ do głowicy. Nie znam sczegółów konstrukcyjnych silnika więc o nich nie mogę pisać. W innym przpadku przy częstym używaniu silnika pompa musi dostarczć olej po pary sekundach pracy silnika. Ale może mylę się.
  • Poziom 14  
    własnie,a swoja droga mam pytanie panowie,lotos mineralny jak zauwazyłem tez staje sie w temp.troche za rzadki,potrzebowałbym gesciejszy,jakies doswiadczenia?jesli ktos widział różnice to prosze o odpowiedz,nie chce zaczynac nowego tematu :)
  • Poziom 37  
    mczapski napisał:
    ...Skoro zjawisko wystąpiło po zmianie oleju to może się okazać, że obecny olej rozpuscił osad w kanałach silnika który mógła przytkać przepływ. W tym przypadku dopływ do głowicy...

    W cinkusiu tez mialem podobne objawy jak juz pisalem i to przy 20000. Myslalem podobnie, ale mechanicy mnie przekonywali ze to nie ma nic do rzeczy. Po prostu popychacz ( jeden) ma luz - tak powiedzieli - i trzeba czekać albo wymieniać komplet. Przejechałem na takim stukającym jeszcze 20 tys. zanim sprzedałem autko.
  • Poziom 12  
    a ja mam audi 2.3 i cos mi tez raaz stuka raz nie zdaje mi sie ze jeden popychacz nie ma regoly kiedy
  • Poziom 12  
    witam ja właśnie wymieniłem olej w moim bmw kupiłem autko w niemczech wymiana była niby 13000 tysięcy temu i w 2002roku po wymianie oleju mam problem zaczeły zaworki stukać wlałem mu 10w/40 pół syntetyk i klepie
    co najgorsze mieszkam w niemczech a mechanicy drodzy pomocy
    tomek
    gg 6923676 niewidoczny cały czas mail tomaszkantyka(malpa)op.pl