Chciałbym postawić cichy (męczy mnie szum
) server proxy (aby przyśpieszyć www w mojej małej sieci). Teoria jest taka: 486 + mały dysk 300-400mb.
Pytania:
1. podobno można zrezygnować z wiatraczków gdzieś czytałem że tak mały proc itd. nie wymagają żadnego chłodzenia - czy to prawda?
2. jaki system byłby do tego najodpowiedniejszy?
3. jaki sposób byłby najprostrzy? program jakiś czy grzebanie się w linuxie?
Z góry dzięki za pomoc.
Pytania:
1. podobno można zrezygnować z wiatraczków gdzieś czytałem że tak mały proc itd. nie wymagają żadnego chłodzenia - czy to prawda?
2. jaki system byłby do tego najodpowiedniejszy?
3. jaki sposób byłby najprostrzy? program jakiś czy grzebanie się w linuxie?
Z góry dzięki za pomoc.